11.12.2015

Internetowe paranoje na temat zdrowego jedzenia - Wszystko szkodzi...

Internetowe paranoje na temat zdrowego jedzenia - Wszystko szkodzi...
Od kilku dobrych lat trwa moda, a raczej obsesja na punkcie zdrowego żywienia. Tysiące artykułów, setki filmików na Youtube oraz dziesiątki badań na temat produktów żywieniowych - co warto jeść, a co szkodzi.

Tak oto dochodzimy do pewnego paradoksu, bo jedna informacja wyklucza drugą zgodnie z powiedzeniem "co głowa to rozum". Jak to wszystko ma się do rzeczywistości? Wszystko szkodzi... Mięso to w ogóle już najgorsza trucizna, same tłuszcze, oraz niezdrowe substancje odżywcze, ale jest przecież mniej szkodliwy drób. Zapomnij! Kurczaki są karmione sterydami, antybiotykami i hormonami więc od razu odrzuć też jajka. Cholesterol z nich Cię wykończy na amen, a Twoje żyły będą wręcz zatkane.

Alternatywą są przecież ryby które możesz na starcie wykreślić ze swojego jadłospisu. Co z tego, że zawierają korzystne dla organizmu kwasy tłuszczowe omega 3 skoro zdecydowana większość ryb pochodzi ze sztucznej hodowli, a to znaczy według różnych badań, że takie ryby zawierają w sobie dużo śmiercionośnej rtęci i na dodatek mają przerośniętą warstwę tłuszczu.

O mleku jak i całym nabiale zapomnij. Przecież człowiek ciężko trawi mleko, zresztą krowy dają mleko po to, aby cielakom rosły rogi... Ta batalia i wiele różnych dziwnych argumentów trwa już od ładnych kilku dekad. Nietolerancja laktozy znasz to doskonale z tendencyjnych reklam.

Owoce! Nie jedz za dużo, bo przecież jest tam mnóstwo fruktozy, a to powoduje tycie oraz inne problemy zdrowotne. Podobnie jak i warzywa, które są pryskane różnymi pestycydami, uprawiane dzięki sztucznym nawozom, a o genetycznej modyfikacji już nie wspomnę. Sama chemia...
Skoro jesteśmy już przy produktach roślinnych to warto wspomnieć o pszenicy, płatkach owsianych, makaronach i morderczym glutenie. Nie jedz żadnego białego pieczywa, unikaj jak ognia, bo wszędobylski gluten Cię zabije - będziesz miał raka, a najlepiej to jakbyś rozglądał się już za miejscem na cmentarzu. W internecie trwa od dobrych kilku lat jakaś chora obsesja na punkcie glutenu.

Nie pij kolorowych napojów, nie używaj cukru, ani soli, o czipsach, batonach, czekoladzie zapomnij. Wszystko co jest zapakowane w plastik jak np. woda niegazowana możesz wyrzucić. Ketchup zawierający benzoesach sodu, guma do żucia zawierająca aspartam, kostki rosołowe oraz wiele innych produktów (czyt. prawie wszystkie) to wszystko powoduje Twoje przybliżenie do trumny...

Źródło: Cashandra

01.12.2015

1 grudnia - Najlepszy czas na postanowienia

1 grudnia - Najlepszy czas na postanowienia
Wiesz co będzie za miesiąc? 

1 stycznia 2016 roku czyli Nowy Rok - okres największej mobilizacji u ludzi. Postanowienia typu rzucam palenie, schudnę, zapisze się na siłownię, zacznę się lepiej uczyć, poznam nową osobę... Niestety to wszystko idzie dość szybko w zapomnienie już po kilku dniach czy tygodniach.

Czemu tak się dzieje? 

Ponieważ wypalamy się z motywacji. Liczymy często na szybkie rezultaty naszych działań i tutaj większość może się negatywnie zaskoczyć - łatwo i szybko nic nie przychodzi chyba, że są to problemy czy właśnie brak energii. Najczęściej na początku jesteśmy bardzo "gorący" w swoich postanowieniach, ale nasze paliwo się zużywa. Nie motywujemy się dalej tylko dołujemy... Efekt? Powrócenie do szarej codzienności.

Nici z wielkich zmian życia, totalnej metamorfozy jeżeli nie wyrobimy sobie po prostu odpowiednich nawyków. W tym jest klucz do sukcesu. Jeżeli ktoś zakłada z góry "schudnę do wakacji!" to musi ułożyć sobie cały plan działania. Jednorazowy wypad na siłownię, basen czy saunę nic tutaj nie wskóra. Mniej więcej powinno wyglądać to tak, że każdego dnia ustawiamy sobie budzik przykładowo na 4:30 czy 5:30 i wychodzimy na szybki spacer. Z czasem szybki spacer napędzi nas do biegania itd. Powoli małymi krokami osiągniemy szybciej rezultat niż robiąc wszystko na hurra. Coraz bardziej będziemy angażować się w nasze postanowienia, zamiast wypalać się.

Budowanie małych nawyków tworzy fundamenty naszego sukcesu. Dlatego jeżeli zaczniesz wdrażać w swoje życie postanowienia już na miesiąc przed "oficjalnym maratonem zmian" z dniem Nowego Roku to większe prawdopodobieństwo jest, że wytrzymasz 365 dni robiąc sobie krótki prolog 30 dniowy już teraz niż miałbyś znowu zwlekać z tym miesiąc i ulec oficjalnej gorączce noworocznych postanowień z których tak naprawdę nic by konkretnego nie wynikło oprócz zawodu.
Zrób pierwszy rok, a za miesiąc się tylko umocnisz psychicznie w swojej wizji zmian. Człowieka tak naprawdę delikatnie przeraża liczba 12 miesięcy, niż tylko jednego. Dlatego poddajemy się widząc tak odległą metę. Tą metodą możesz odnieść sukces już o wiele wcześniej i wejść w 2016 rok z podwójną motywacją.

"Za rok będziesz żałował, że nie zacząłeś dzisiaj"

Powiedz mi po co czekać? Chcesz, aby kolejny nowy miesiąc czy rok wyglądał znowu tak samo... Twoje życie było nudne jak flaki z olejem? Nic w nim nowego ani spektakularnego się nie wydarzyło? Chcesz być takim bezpłciowym planktonem unoszącym się tylko na wodzie? Przemyśl to...

Mam do Ciebie teraz taką małą prośbę jeżeli dotarłeś do tej części tekstu. Pomimo, że pogoda nas nie rozpieszcza to ubierz się i wyjdź na kilkunastominutowy spacer i pomyśl... co byś chciał w swoim życiu zmienić? Możesz napisać o tym w komentarzu.

Źródło: Cashandra

30.10.2015

Eksperci od wszystkiego - Znam sie na wszystkim, czyli nie znam się na niczym

Eksperci od wszystkiego - Znam sie na wszystkim, czyli nie znam się na niczym
Źródło zdjęcia
Nie znam się, ale się wypowiem!

Znasz to doskonale, a świat wirtualny to esencja ekspertów od wszystkiego... dosłownie od wszystkiego. Nie ma dosłownie dziedziny życia na której taki "wybitny specjalista" by się nie znał. Hackowanie? Panie jak ja hackowałem Biały Dom to... Spisek globalny żydowsko-masoński o którym 99,999% ludzkości nie ma zielonego pojęcia? Posłuchaj, ja wiem o tym wszystko... Chcę zacząć biegać? Przebiegłem 27 ultra-maratonów i powiem Ci dosłownie wszystko o sprzęcie, przygotowaniu... Jak schudnąć? Mam sylwetkę pływaka, schudłem 50 kg w 3 miesiące, a zdrową dietę mam w małym paluszku, co chcesz wiedzieć...

Można by tak w nieskończoność podawać coraz to inne przykłady. Tylko czego to tak naprawdę dowodzi? Nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie monitora (dziś już można napisać nawet wyświetlacza). W internecie jednak często można natknąć się na długie jałowe dyskusje przykładowo "dwóch ekspertów od wszystkiego" gdzie jeden drugiego masakruje i vis a vis coraz to innymi nowinkami pseudo wiedzy z której tak naprawdę nic konkretnego nie wynik.

Zarówno jeden jak i drugi chce udowodnić wszystkim swoją wyższość intelektualną której tak naprawdę nie posiada, ale chce przypodobać się innym i podbudować swoje ego które kiedyś gdzieś podupadło z jakiegoś powodu. Zdecydowana większość ludzi nie przyzna się, że jest głupsza od kogoś. Jednak w rzeczywistości jest zupełnie na odwrót. Ludzi głupich jest więcej niż tych mądrych, a najgorsi są zdecydowani Ci którzy są przemądrzali w swoich racjach i nie dopuszczają innej wiedzy z pośród własnego "ja".

Książki...

Oczytani ludzie którzy pochłonęli masę (żeby nie napisać tony) wiedzy... wiedzy niestety pustej bo nie wykorzystanej w praktyce, później udają kogoś mądrego, bo czegoś dokonali... przeczytali książkę i są z tego dumni, bo inni skoro nie czytają to w mniemaniu takiej osoby muszą być po prostu gorsi od niego. Zadam takie pytanie, czy słuchałbyś rad lekarza, czy dietetyka który pali, ma nadwagę i ewidentnie widać, że coś z nim jest nie tak? Grafika który nie potrafi zrobić jakiś banałów w programie, ale się mądrzy, że CMYK, ustaw nową warstwę itd.

Ludzie niestety poza czubkiem własnego nosa w tym przypadku pseudo mądrości nie widzą nic innego... A powinni swoją głupotę.

Przypomnę wszystkim na koniec co jest najważniejsze... inteligencja emocjonalna - czyli w dużym skrócie to jak potrafimy się zachować w niekorzystnej dla nas sytuacji.

Źródło: Cashandra

22.09.2015

Model biznesowy - Czy to przepis na gotowy sukces?

Model biznesowy - Czy to przepis na gotowy sukces?
Model biznesowy – przyjęta przez firmę długookresowa metoda na powiększenie i wykorzystanie zasobów w celu przedstawienia klientom oferty przewyższającej ofertę konkurencji, przy jednoczesnym zapewnieniu organizacji dochodowości. Dobry model biznesowy ma na celu uzyskanie, a w późniejszym etapie utrzymanie, przewagi konkurencyjnej.

Nie masz swojego modelu biznesowego? - To nie jest problem!


Zastanawiasz się pewnie "Po co mi to? Skoro nie prowadzę żadnej firmy." - może najwyższy czas to po prostu zmienić. Zdecydowana większość ludzi na początku ma nie wiadomo jak wielkie wyobrażenia odnośnie własnej działalności gospodarczej. Dla jednych to przysłowiowa czarna magia i coś niezwykle skomplikowanego, ale w rzeczywistości jednak nie taki diabeł straszny jak go malują.
Internet to tak naprawdę przyszłość ludzkości, a przede wszystkim zarabiania pieniędzy - tam w ciągu kolejnych lat będzie ich coraz więcej. Nie bez powodu Mark Zuckerberg jeden z założycieli Facebooka trafił na listę Forbes 100 najbogatszych ludzi na świecie i to tak naprawdę w ciągu ostatniej dekady.

Biznes w internecie jest o wiele prostszy i bardziej dochodowy niż ten tradycyjny, przyziemny. Mamy możliwość dotarcia do nieograniczonej liczby klientów na całym świecie. Możemy sprzedawać anonimowo, sami wszystko cokolwiek co ktoś kupi, począwszy od "używanych majteczek", kończąc na gotowym scenariuszu do filmu. Pomysł należy tylko i wyłącznie do Ciebie.
Na polskim popularnym serwisie aukcyjnym Allegro znajdziesz mnóstwo gotowych modeli biznesowych. Wystarczy chwilę przemyśleć, zastanowić się nad własnym życiem i powiedzieć do siebie przed lustrem: "Czemu by nie spróbować zacząć robić czegoś nowego?". Może akurat to jest właśnie Twoja życiowa szansa i czas.

Powiesz: "Ale ja nie umiem!" - nikt się nie rodzi z umiejętnością jazdy na rowerze, pływania, grania na gitarze czy chociażby gry w karty. Do wszystkiego potrzebna była po prostu nauka i praktyka. W biznesie jest tak samo, niekiedy wystarczy mieć przysłowiowego "gotowca" by otworzył Ci on umysł i pokłady przedsiębiorczości które już dawno prawdopodobnie zostały zalane wizją pracy na etacie przez osoby powtarzające w kółko populistyczne bzdury, że droga do bogactwa to prosty schemat nauki i zostania później ewentualnie lekarzem, adwokatem, informatykiem czy czymkolwiek innym... zwykłym etatowcem.

Model biznesowy pokazuje Ci czarno na białym jak to wygląda w praktyce i co trzeba robić by zacząć sprzedawać towar lub usługę. To taka mała ściąga dla początkujących biznesmenów jak to wszystko wygląda w praktyce. Wtedy zwykłemu człowiekowi otwierają się najczęściej oczy oraz umysł, widzi jak to wszystko działa od strony firmy. Niekiedy wystarczy podstawić tylko swoje pomysły pod gotowca by odnieść wymarzony sukces!

29.08.2015

Cashandra - Dzwonek na komórkę, smartfon - Nasza wizytówka!


Cashandra
Dzwonek na komórkę, smartfon. Po nim poznasz czy ktoś zna Cashandrę! Twórz razem społeczność i pobierz ten dzwonek.

MP3 (667 KB) - Pobierz
WAV (7.17 MB) - Pobierz

- - - - -

Jest to wycięty fragment z utworu:

XS PROJECT - dvizhenie telom ( ДВИЖЕНИЕ ТЕЛОМ )



Pobierajcie i niech Wasi znajomi również udostępniają dalej, społeczność Cashandra dopiero powstaje!

Cashandra pozdrawia!
http://cash-andra.blogspot.com/

20.08.2015

Pierwsza rocznica Cashandra - Piąty sukces!

Cashandra
Dokładnie rok temu 20 sierpnia 2014 roku pojawił się pierwszy wpis na blogu...

365 dni zleciało dosłownie jak jeden krótki dzień. Zanim się człowiek obejrzał, ma teraz za sobą 12 szybkich miesięcy. Był to okres wzlotów i upadków, większej motywacji jak i jej totalny brak w prowadzeniu strony. Jednak determinacja, siła woli nie pozwoliła mi się poddać i tak oto dziś strona odnosi swój piąty sukces.

1000 wyświetleń bloga Cashandra - Pierwszy sukces!
10,000 wyświetleń bloga Cashandra - Drugi sukces!
100 postów bloga Cashandra - Trzeci sukces!
1000 wyświetleń posta Cashandra - Czwarty sukces!

Przyznam szczerze, że przy zakładaniu tego bloga nie miałem jakiejś głębszej wizji strony, jak ona będzie dokładnie wyglądała, o czym będzie itd. - wszystko było bardzo chaotyczne, miałem jedynie jakiś tam ogólny zarys w swojej głowie projektu Cashandra. W ostatnich tygodniach jednak ta myśl przeszła gruntowną reorganizację, ewaluowała w pozytywną ideę niesienia pomocy innym ludziom. Na razie jest to tylko zalążek nowego początku, ale już wkrótce na blogu zostanie przeprowadzony solidny remont.

Cashandra to strona poświęcona ideologii wiary w siebie i we własne możliwości. 

Przez rok czasu poznałem niesamowicie pozytywnych ludzi, chętnych do współpracy, do różnych działań. Wymieniałem się banerami, różnymi pomysłami, wdrażałem nowinki, skupiałem się na ilości wyświetleń i promocji bloga. To wszystko zaowocowało małymi sukcesami... ale chce dużo więcej! Teraz mam kompletną wizję strony i dalszego rozwoju. Jestem dumny z tego co przez ten czas osiągnąłem.

Zachęcamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku.

Blog stanie się teraz ogólnorozwojowym centrum zwykłych ludzi - rozwój osobisty, motywacja, zarządzanie finansami, zdrowy tryb życia (diety + sport) to od teraz będą nasze motywy przewodnie. Jeżeli chcesz dołączyć do nas, do grupy ludzi chcących pozytywnych zmian, napisz do nas, dołącz do Cashandra! Razem stanowimy jedność, wtedy możemy osiągnąć wszystko jeszcze szybciej niż inni.

Cashandra pozdrawia!
http://cash-andra.blogspot.com/

18.08.2015

Jak będzie wyglądała przyszłość? - Świat wielkich zmian!

Jak będzie wyglądała przyszłość? - Świat wielkich zmian!
Źródło zdjęcia
Ludzie lubią się bać i pisać czarne scenariusze odnośnie naszego dalszego ludzkiego losu. W dzisiejszych czasach powstało tysiące produkcji apokaliptycznych z Hollywood i nie tylko. To wszystko napędza w człowieku wizję strachu w przyszłości. Koniec świata miał być już wiele razy, w ostatnich dwóch dekadach - w 2000 roku, 2012 roku, a teraz bodajże "kolejny koniec świata" przypada na rok 2024. Miał uderzyć w nas meteoryt czy inna kometa, Ziemia miała ponownie się przebiegunować, Słońce miało wykazać nadmierną aktywność przez co fale elektromagnetyczne miałyby nas zabić, zniszczyć naszą cywilizację, na naszej planecie miałby powstać śmiercionośny wirus na którego nie wynaleźlibyśmy lekarstwa itd.

Cały stek bzdur wyssanych z palca, podpartymi umiejętnie irracjonalnymi argumentami mającymi tak naprawdę niewiele wspólnego z dzisiejszą rzeczywistością i logicznym myśleniem. Już w Biblii pisano o końcu świata. A Ziemia wciąż się kręci, a nam nic nie jest.

Skupmy się na pozytywnej wizji przyszłości...

Jakieś sto lat temu zdecydowana większość ludzi nawet nie wyobrażała sobie czegoś takiego jak internet czy telefon mobilny, dzisiaj wysłanie wiadomości, zdjęcia czy filmu na drugi koniec świata trwa dosłownie kilka sekund. Przeszczep serca to była tylko wizja osób w tamtych czasach zapewne chorych psychicznie, a dzisiaj? Rockefeller miliarder miał 6 transplantacji serca - kluczowy organ dzięki którym wciąż żyje, a tym roku obchodził swoje setne urodziny. Teraz można mu życzyć jedynie dwieście lat!

W przyszłości ludzie wstaną z wózków inwalidzkich, a genetycy prawdopodobnie doprowadzą do hodowli kończyn czy nawet ich odrastania po amputacji/wypadku. Taka jest przyszłość i prędzej czy później taka wizja się spełni, a kiedy? Trudno powiedzieć czy za 20, 50 czy 100 lat. Jedno jest pewne, Stany Zjednoczone mocno inwestują w biotechnologię, genetykę, medycynę itd. Jak widać jest to dla nich owocna zyskowna przyszłość.

15 lat temu mało kto miał komórkę, a jak już ją miał to było to urządzenie przede wszystkim do dzwonienia i pisania SMSów. "Bajerami" był dwukolorowy wyświetlacz, "wąż" popularny Snake, oraz monofoniczny dzwonek. Dzisiaj smartfony naszpikowane są przeróżnymi aplikacjami, możemy zmierzyć sobie tętno, ilość przebiegniętych kilometrów wraz z kaloriami, oraz poużywać wiele innych wypasionych gadżetów, a niejeden telefon robi lepsze zdjęcia niż starsze modele aparatów fotograficznych. Pewnie za kolejnych 10 lat, podstawą będzie rozdzielczość 4K lub wyższa. Oby tylko baterie działały dłużej...

Ropa odchodzi powoli to lamusa, zresztą nic dziwnego skoro świat przez jakiś cały wiek oparty był w głównej mierze na tym surowcu to jednak w ostatnich latach nie trudno zauważyć, że wszystko idzie w kierunku prądu. Kwestią czasu jest tylko kiedy inżynierowie wymyślą jeszcze bardziej wydajne i ekonomiczne silniki. Problemem na razie jest brak stacji do ładowania oraz wysokie ceny nowych aut.

Kosmos... Tak szczerze to dopiero raczkujemy w dziedzinie eksploracji kosmosu, ale to wszystko spowodowane jest faktem zbyt małych inwestycji w tą dziedzinę gospodarki. Nic dziwnego, bo dla inwestorów liczą się zyski, a nie bardzo nowe odkrycia. Druga strona medalu jest taka, że jest to niezwykle droga część nauki, pochłania miliardy pieniędzy, a sami pracownicy muszą być wysoce wykwalifikowani intelektualnie i nie tylko. Czas na badania jest również bardzo długi, a efekty nie są tak oszałamiające, to jednak na przestrzeni 100 czy 200 lat powoli zaczniemy wchodzić w nową erę cywilizacji jaką będzie podbój kosmosu.

Źródło: Cashandra

16.08.2015

Gdzie szukać energii? - Trzy fundamenty życia

Gdzie szukać energii? - Trzy fundamenty życia
Źródło zdjęcia
Po co nam jest energia? Co to takiego? Skąd się ona bierze? - Żeby odpowiedzieć na te pytania jak i zapewne wiele innych podobnych do powyższych należy zadać jeszcze inne - "Co tworzy życie?". Oczywiście teraz do głowy przychodzą proste odpowiedzi jak: stosunek płciowy kobiety z mężczyzną, ciąża, plemnik i komórka jajowa, być może nawet ktoś pomyślał o Bogu. Jednak tutaj chodzi zupełnie o co innego, o najprostsze rozwiązanie, te najbardziej przyziemne, logiczne czyli naturalne. Życie tworzą trzy krótkie prawdy: tlen, woda, ruch - zakładając, że już żyjemy.

Kolejność jest zupełnie przypadkowa, bo wszystkie rzeczy są niezwykle istotne i żadna bez drugiej nie istnieje. Bez tlenu przeżyjemy może z 5 minut po czym nasz mózg zostanie niedotleniony i zaczną obumierać najważniejsze komórki, bez wody po mniej więcej tygodniu wyschniemy na amen, bez ruchu tak naprawdę nie żyjemy tylko wegetujemy - stanie w miejscu nie można nazwać życiem.

Oddychanie - staraj się robić w ciągu dnia kilka 3-5 minutowych głębokich oddechów przez przeponę, aż do końca płuc. Potrzymaj powietrze w płucach przez kilka sekund po czym wypuść je powoli przez usta. Tak się prawidłowo oddycha, porób tak przez kilkanaście dni, aż wejdzie Ci to w nawyk - przed snem, po obudzeniu się czy nawet w drodze do pracy. Takim prostym sposobem dotlenisz organizm, będzie on bardziej wydajny, a mózg zacznie lepiej funkcjonować. Każda komórka w naszym ciele potrzebuje tego drogocennego pierwiastka. Zacznij korzystać na 100% ze swojego organu jakim są płuca, aby wykorzystać maksymalnie potencjał tego narządu. Nie bez powodu sportowcy są często pełni ambicji i nie brak im motywacji do ciągłego wysiłku każdego dnia. Dostarczają organizmowi jedno z najważniejszych paliw jakim jest bez wątpienia tlen i tak oto tym prostym sposobem wykorzystują swój ukryty potencjał przez jakże prostą czynność. Zacznij lepiej oddychać, bardziej wydajnie, tlen to jest jeden z pierwiastków życia!

Picie wody - kolejnym składnikiem życia jest zwykła woda. Dzisiaj w erze kapitalizmu i tysiąca produktów zapominamy o niej coraz częściej. Zamiast wody sięgamy po piwo, napoje gazowane, energetyki, soki w kartonie itd. Tak naprawdę to wszystko nam w jakimś małym stopniu szkodzi o ile przesadzamy z ilością łyków tych substancji. Przez picie wody trudno nabawić się jakiś chorób (chyba, że jest mocno zanieczyszczona), ale jak ze wszystkim trzeba znać umiar.
Woda oczyszcza nasz organizm, wypłukuje toksyny, nawadnia. Zresztą co tu dużo można pisać, skoro człowiek w zależności od płci składa się z około 60-70% wody. To powinno dać wszystkim do myślenia jak ważna jest odpowiednia ilość wody w codziennej diecie.
Wodę również należy pić umiejętnie - nie bez powodu wszyscy najlepsi tenisiści w prawie każdej przerwie po rozegranym gemie biorą kilka małych łyków wody zamiast wypicia od razu pół butelki. Tak też należy robić każdego dnia czyli pić wodę małymi ilościami, ale za to często. Zimna woda również nas orzeźwia.

Zacznij ćwiczyć! - Coraz częściej w najnowszych dietach pojawia się na pierwszym miejscu obowiązkowo 30-60 minut ruchu aerobowego. W XXI wieku coraz więcej ludzi ma tryb życia siedzący, dlatego trzeba wymusić z siebie naturalny ruch. Dzięki niemu pozbędziemy się stresu, otyłości, uzyskamy lepsze samopoczucie. Ćwiczenia powodują lepsze krążenie, krew szybciej płynie w naszych żyłach, komórki są lepiej dotlenione, wydzielają się z nas endorfiny. Mamy lepsze samopoczucie, a oto nam chodzi. Generujemy pozytywne wibracje, wzmacniamy nasze ciało, stawiamy sobie powoli coraz to większe cele.

To wszystko tworzy energię, dzięki której mamy motywację do życia, zmian na lepsze, poprawę nastroju. Są to podstawy, fundamenty życia. Jest wiele innych ważnych czynników, ale te trzy są najważniejsze, bo one budują życie.

Zgodnie z powiedzeniem : "W zdrowym ciele zdrowy ruch!" - zacznij żyć zdrowo!

Źródło: Cashandra

11.08.2015

Patriotyzm - Na czym polega, a na czym nie

Patriotyzm - Na czym polega, a na czym nie
Źródło zdjęcia
Patriotyzm – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.

Kto patriotą na pewno nie jest?

Wszyscy ludzie którzy swoją postawą promują negatywne emocje i wstręt u innych. Przecież nie chodzi oto, aby w święta państwowe w Polsce wyjść na ulicę zapalić racę, pomachać flagą, odśpiewać hymn narodowy, a po kilku minutach o wszystkim zapomnieć, pójść do domu... Coś takiego można nazwać jedynie odbębnieniem "bo tak wypada", żeby przypodobać się i pokazać innym jaki to w nas drzemie duch Wielkiej Polski, ale tak naprawdę to niewiele wspólnego ma to z prawdziwym patriotyzmem.

Flaga Polski - Musi mieć swoją należną godność


Co by nie mówić złego o tych ludziach to jednak mają zdecydowanie większą wartość niż Ci co kompletnie nic nie obchodzi i poza czubkiem własnego nosa nie widzą kompletnie nic. Żadnych głębszych wartości, tylko nażreć się, napić się, włączyć telewizor i najlepiej to jeszcze przy nim narzekać na wszystko w okół.

Patriotą jest się 365 dni w roku, 7 dni w tygodniu...

W XXI wieku patriotyzm to postawa człowieka godna do naśladowania. Polega ona na dbaniu o własny kraj przez wiele małych drobnostek dnia codziennego na które mało kiedy zwracamy uwagę. Wyrzucasz śmieci na trawnik? Przyklejasz idiotyczne naklejki na latarnie? Mażesz po ścianie markerem, ławce w szkole? Nie kasujesz biletów w miejskiej komunikacji? - to wszystko, oraz wiele innych zachowań ma wpływ na cały kraj.
Pomyślisz sobie co ja jestem winny tym małym wszystkim problemom, skoro inni też tak robią. W tym cały sęk, że w skali całego narodu taka gruba osób liczy dziesiątki tysięcy, jak nie miliony! Swoją postawą nie dajesz dobrego przykładu innym ludziom, a powinieneś, bo to zaraża nieświadomie inne osoby do poprawienia własnej sfery mentalnej.
Dbanie o siebie/bliskich, własny rozwój osobisty, chęć polepszenia własnego "ja", zarabianie większej ilości pieniędzy - to nieświadome budowanie tego kraju by stał się jeszcze lepszy niż jest dotychczas. Chcesz zmienić kraj? Zacznij od siebie!

Patriotyzm gospodarczy dzisiaj ważniejszy niż machanie flagą...

Jest to najważniejszy punkt w dzisiejszym hedonistycznym-kapitalistycznym świecie. Czy jesteś świadomym konsumentem? Czy starasz się kupować polskie produkty jeżeli masz taką możliwość? Wspieranie polskiej gospodarki jest niezwykle ważne. Światem rządzi pieniądz, a im więcej go u nas tym lepiej. Kupując zagraniczne marki wysyłamy go do obcych nam mocarstw i wspieramy je. Stają się one coraz silniejsze mając przewagę nad naszymi lokalnymi przedsiębiorcami których potrafią umiejętnie zniszczyć. Światowe korporacje niekiedy potrafią wejść na dany rynek uzyskując latami długoletnią stratę tylko z tego powodu by odnieść w dłuższym okresie zysk z powodu zniszczenia konkurencji. Pamiętajmy o tym bo kupując polski produkt dajesz pieniądze i pracę polskim pracownikom!

Oczywiście pamięć o wielkich postaciach narodu, wydarzeniach, przypominanie ich jest niezwykle ważna i chwała ludziom którzy mają w sobie tyle energii, że są w stanie poświęcić swój drogocenny czas na takie społeczno-patriotyczne inicjatywy. Chwała im za to!

Źródło: Cashandra

09.08.2015

Czy kobiety lecą na pieniądze? - Poznajmy prawdę

Czy kobiety lecą na pieniądze? - Poznajmy prawdę
Źródło zdjęcia
Jeśli chcesz mieć lalkę - kup ją!
Jeśli chcesz mieć dziwkę - zapłać jej!
Jeśli chcesz mieć kobietę - szanuj ją!

Zawsze wychodzę z założenia, że nie ma sensu wrzucać wszystkich ludzi do jednego wora z pośród około 7 miliardów. Na tym świecie są takie osoby jak np. człowiek drzewo bądź inne "wynalazki" natury. Trudno je nam w ogóle zrozumieć z naszego punktu widzenia i ich wizji życia. Są przecież oddaleni od nas o tysiące kilometrów, a znamy ich jedynie z mediów. Każdy kraj to zupełnie inna kultura, podejście do życia, ogólny charakter - ciężko to wszystko pojąć i ładnie sklasyfikować kto jest kim bo to nie ma najmniejszego sensu. O zrozumieniu kobiety przez faceta powstało dziesiątki tysięcy artykułów, śmiesznych obrazków czy dowcipów, w dużym skrócie można to uprościć słowami:

"Mężczyźni są z Marsa, a kobiety są z Wenus"

Jednak wracając do naszej korporacyjnej kultury zauważamy pewien schemat - światem rządzi pieniądz. Czy tego chcesz czy też nie, po prostu tak jest. Nawet posiadając własną ziemię i uprawiając na niej produkty do spożycia, aby jakoś przeżyć musimy potem jakoś odnaleźć się w XXI wieku opłacając inne nasze potrzeby cywilizacyjne jak prąd, internet, paliwo do maszyn czy cokolwiek innego jak np. podatki za użytkowanie gruntów. W innym wypadku za niezapłacenie "haraczu" odpowiednie organy państwowe dobiorą się do nas i naślą komornika. Wpadniemy w kłopoty.

Pieniądze dają nam możliwości, lepszy komfort życia, stabilność psychiczną, a przede wszystkim zdrowie - oczywiście o ile będziemy wydawać je ze zdrowym rozsądkiem, a nie na zasadzie "hulaj dusza". Jak we wszystkim w życiu, trzeba znać po prostu umiar.

Wracając do meritum sprawy...

Zarabianie dużej ilości pieniędzy jest to nie lada sztuka i nie ma co tu się oszukiwać z tym stwierdzeniem, ale o czym to świadczy? O tym, że ktoś jest w życiu zaradny, potrafi odnaleźć się w dzisiejszym kapitalistycznym świecie, jest inteligentny, stabilny finansowo, potrafi zapewnić byt rodzinie i dać nietuzinkową rozrywkę niż teoretycznie niższa klasa społeczna. Na to właśnie lecą kobiety, na zapewnienie im bezpieczeństwa, a dokładnie to im przyszłym dzieciom - to jest tak zwane myślenie odruchu naturalnego. Oczywiście nie ma tutaj co generalizować, że wszystkie są takie same, ale mówimy tutaj o zdecydowanej większości.
Nie można też mylić pojęć między dziewczynami, a kobietami. Słowo dziewczyna może kojarzyć się z tak zwaną "szaloną miłością", bardziej rozrywką niż długoletnim trwałym związku. Za pieniądze też można się bawić, ale bardziej jest to tak zwane kupowanie rozrywki niż jej dawanie, a przecież nie na tym to polega. Zaimponować również można swoim poczuciem humoru, pasją czy czymkolwiek innym, w skrócie naszym charakterem. Jednak dorosłe życie nie przypomina niekończącej się bajki pełnej radości i szczęścia. Potrzebna jest tutaj stabilizacja finansowa, myślenie o rodzinie, zapewnienie jej dachu nad głową itd. oraz innych rozrywkach jak np. wycieczki. Trudno mi sobie wyobrazić śliczną młodą kobietę mieszkającą w lokalu socjalnym gdzie panuje skrajne ubóstwo. Takie przypadki zapewne się zdarzają, ale to promil wszystkich!

Kobietom często imponuje pasja faceta, to czym się zajmują i czy osiągają w tej dziedzinie sukcesy. Nie bez powodu najlepsi sportowcy wiążą się z najpiękniejszymi modelkami na świecie, a ludzie ze świata wielkiego biznesu mają żony młodsze o przykładowo 20 lat. Plebs rzuci prosty trywialny slogan: "One lecą na ich kasę!". Jednak nie wiele ma to wspólnego z prawdą. Owszem zarabiają dużo, są piekielnie bogaci, ale na to bogactwo niekiedy ciężko musieli zapracować, żyć z długoletnimi wyrzeczeniami, kiedy inni się bawili i podrywali "panienki" w okolicznych barach.

Jeżeli jakiś dany chłopak bawi się z cyklu "za hajs starych baluj" i imponuje tym swoim prostym jak on koleżankom, zaprasza je do drogich restauracji, emanuje snobizmem itd. To ta zabawa nie potrwa długo, dopóki nie zostanie zakręcone finansowe źródełko. Takich kobiet nie możemy wtedy nazywać kobietami, a sponsorkami bez szacunku które będą wymagać od niego coraz to więcej, a cały układ teoretycznego związku będzie w dłuższej perspektywie nieszczęśliwy i oparty na hedonistycznym kłamstwie.

Źródło: Cashandra

07.08.2015

Zarabiaj w domu! - Praca przy komputerze

Zarabiaj w domu! - Praca przy komputerze
Źródło zdjęcia
Praca przy komputerze w domu - O tym myślała nie jedna osoba!

Dla chcącego nic trudno i takową zapewne każdy znajdzie, w myśl zasady: "Kto szuka ten znajdzie". Istnieje jednak wiele podejrzanych stron które oferują klikanie w różne płatne e-maile, wypełnianie ankiet za które później różne serwisy wypłacają pieniądze. Jednak właśnie z tymi wypłatami bywa różnie i nie warto rejestrować się na niesprawdzone strony, które tylko żerują na osobach chcących sobie dorobić do kieszonkowego. Wiele tych stron jest po prostu nieczytelna, skomplikowana dla użytkownika, bądź w innym języku - to wielu odstrasza do potencjalnej rejestracji. Jest jednak kilka sprawdzonych marek w internecie, a jedną z nich jest bezapelacyjny numer jeden:

Zarabianie w domu - Praca przy komputerze

Mypay.pl - to  strona sprawdzona która działa grubo od ponad 4 lat. W tym czasie wypłacili swoim użytkownikom 3.570.305,69 zł - co jest ewenementem w tej skali. Interfejs strony jest niezwykle prosty i łatwo w nim się połapać, wszystko jest szczegółowo wytłumaczone. Inne zalety mypay.pl to fakt, że strona jest prowadzona w języku polskim, a pozostałych szczegółów możesz dowiedzieć się na wbudowanym czacie na którym zawsze ktoś jest i służy bezinteresowną pomocą. Administracja strony niezwykle szybko odpowiada na e-maile i pytania związane ze stroną.  Największą zaletą strony jest możliwość zlecenia wypłaty już od 7,50 zł - tak to prawda! Poniżej załączam potwierdzenie przelewu na konto w PKO:

Zarabianie w domu - Praca przy komputerze
Zarabianie w domu - Praca przy komputerze

Co trzeba robić na mypay.pl by zacząć zarabiać? 

Pieniądze na stronie otrzymujemy za wykonywanie akcji które polegają na wypełnianiu różnych ankiet, rejestrowaniu się na różnych stronach np. do gier, czy po prostu zapisanie się do jakiegoś newslettera (powiadomień o nowościach). Niektóre akcje polegają tylko na wejściu na daną stronę za co otrzymujemy pieniądze - tak to prawda, lecz takie akcje pojawiają się dość rzadko i trwają one dość krótko - czasami po kilka dni, lub godzin. Wyjaśnienie zrobienia każdej akcji jest szczegółowo wyjaśnione.

Najlepiej jest zainstalować sobie inną przeglądarkę niż tej której używamy na co dzień (Firefox, Chrome, Opera itd.) i tam robić akcje mypay.pl. Po zrobieniu wszystkich dostępnych akcji (nie musimy robić wszystkich) należy wyczyścić historię przeglądanych stron w celu ponownego odnowienia się akcji i zrobienia ich ponownie za co otrzymamy pieniądze. W przeglądarce do pasku szybkiego otwierania polecam dodać stronę gdzie możemy szybko założyć konto e-mail - trwa to mniej niż 2 minuty, a mejle będą nam potrzebne. Najlepiej mieć internet ze zmiennym adresem IP jak np. Neostrada - lecz nie jest to wymagane (można wchodzić przez bramki proxy dzięki różnym stronom - radzę poczytać o tym w internecie pod hasłem "jak zmienić swoje ip" - szukajcie polskich adresów IP), to jednak osoby z takim ułatwieniem mogą zarobić znacznie więcej pieniędzy. Po kilku dniach najlepiej jest robić te akcje które są zaliczane, bo czasami jest tak, że niektórych akcji nie zalicza, ale są to znikome przypadki.

Na Youtube są filmiki jak robić akcje na Mypay.pl!

Ile na tym można zarobić? 

Za większość akcji płacone są pieniądze od 1 do 30 groszy, ale niekiedy pojawiają się też droższe akcje. Również są akcje za 10-100 zł, ale wtedy już trzeba się solidnie napracować - namówić klienta do np. umowy w Orange, zmiany taryfy na prąd itp. Pozostałe akcje większość osób robi na sztucznych (nie zawsze) danych, ale tutaj również trzeba pamięć by przykładowo nie wpisywać kodu pocztowego z Katowic jeżeli podaliśmy miasto Warszawę - to wszystko można sprawdzić w internecie.

Wielkich kokosów nie należy się z tego spodziewać (chociaż dla chcącego nie ma nic niemożliwego) to jednak jeżeli ktoś chce sobie dorobić trochę pieniędzy nie tracąc bezczynnie czasu na przeglądaniu stron w internecie które nic w zamian nie dają jak np. Kwejk, Facebook, Youtube, Wykop itd. to zachęcam do pracy w domu przy komputerze! Pieniądze leżą na ulicy, wystarczy się tylko po nie schylić.

Źródło: Cashandra

05.08.2015

Wyrzuć z głowy śmieci - Przestań myśleć o głupstwach!

Wyrzuć z głowy śmieci - Przestań myśleć o głupstwach!
Źródło zdjęcia
Zapewne wiele razy słyszałeś powiedzenie: "Jesteś tym co jesz!" - jakieś ziarenko prawdy w tym na pewno jest. Jednak to nasz mózg jest jednym z najważniejszych narządów w organizmie. Jest on jak gąbka, wchłania z otoczenia to co mu podamy do głowy, a później niczym magik za pomocą specjalnej różdżki kreuje naszą rzeczywistość.
To jak mówimy, ubieramy się, jakie mamy poglądy, kto nam się podoba, nasz charakter itd. wytwarza w znacznej większości otoczenie w jakim się znajdujemy. Przez słowo otoczenie rozumiem dosłownie wszystko czyli z kim najczęściej przebywamy - jakie są to osoby, jakiej muzyki słuchamy, co oglądamy w telewizji bądź internecie, jakie informacje czytamy, w jakim pomieszczeniu się znajdujemy, można by wymieniać tak dalej w nieskończoność. Niestety żadnej magii tutaj nie ma, jest to tylko i wyłącznie iluzja postrzeganego świata ze zlepka informacji jakie dostaliśmy do głowy.

"Z kim się zadajesz takim się stajesz"

Powyższe pogrubione zdanie świetnie odpowiada nam na pytanie: "Dlaczego jestem jaki jestem?" - przez to z kim się zadajemy. Każdy z nas jest tak naprawdę osobą myślącą indywidualnie, nie znajdziemy na świecie z pośród około 7 miliarda ludzi naszego dosłownego klona. Nawet jednojajowi bliźniacy różnią się między sobą.
Jednak do końca nie jest tak, że różnimy się diametralnie od kogoś innego. Nie bez powodu się mówi, że "Polacy lubią narzekać". Myślicie, że wzięło się to bez przyczyny ot tako sobie, że znacząca cześć około 40 milionowego kraju ma podobny schemat charakteru? Naszą postawą zarażamy innych nie będąc nawet tego świadomym. Jeżeli przebywamy dość często w gronie osób przykładowo pijących na ławeczce pod blokiem piwo - to prawdopodobnie będziemy tkwić w tym marazmie dnia codziennego i nie staniemy się człowiekiem sukcesu, a nasze ambicje będą degradowane do granicy zera. Przestaniemy się rozwijać jak reszta członków grupy karmiąc się bezsensownymi opowiastkami "przy piwku". Z drugiej strony bardzo prawdopodobne jest, że w grupie biegaczy i my sami dołączymy do tego jakże modnego sportu w ostatnim czasie.

Tok myślenia - Mały sekret


Całe szczęście jesteśmy świadomymi istotami i mamy ogromny wpływ na całe swoje życie czy tego chcemy czy też nie. Zadecydujmy w końcu w którą stronę będziemy podążać - stać w miejscu, czy rozwijać się. Spójrzmy jakie znajomości dają nam korzyści bądź mogą dać, a jakie nas dołują, niszczą nas mentalnie. Od których powinniśmy się odciąć, a z którymi zwiększyć częstotliwość spotkań.

Wyrzuć z głowy niepotrzebne śmieci! - Nie zapychaj sobie głowy bzdurnymi informacjami, które kompletnie nie mają wpływu na Twoje życie. Przestań tracić czas na głupoty, czas jest niezwykle drogocenny - nie kupisz go nigdy. Większość informacji z Facebooka Cię tak naprawdę nie interesuje, filmiki na Youtube pożerają Twoje godziny z życia, idiotyczne obrazki z Kwejka nieświadomie Cię ogłupiają. Tego chcesz?

Źródło: Cashandra

03.08.2015

Inwestycja w ziemię - Grunt to podstawa - Żyła złota!

Inwestycja w ziemię - Grunt to podstawa - Żyła złota!
Źródło zdjęcia
Jeżeli ktoś się jeszcze zastanawia w co zainwestować swoje oszczędności niech nie zwleka tylko kupuje ziemię. Jakby zrobił to 10 lat temu to dzisiaj zyskałby około 5 razy więcej. W 2005 roku średnia cena za jeden hektar gruntu była na poziomie 5500-7500 zł w zależności nabycia ziemi u:
- Agencji Rolnej
- Prywatnego rynku
Dzisiaj ta cena jest na poziomie 28000 złotych! Warto tutaj jednak podkreślić, że różnica w cenach między poszczególnymi województwami jest dość znacząca. Najdroższe są ziemie opolskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie. Za to najtańsze lubelskie, podkarpackie, lubuskie i podkarpackie. W pierwszych cena waha się na poziomie 33-45 tysięcy, natomiast w tych drugich na poziomie 18-28 tysięcy złotych. Jest to zysk na przestrzeni ostatniej dekady na poziomie 280-650%!

Złoto - Czy warto w nie inwestować?


Mark Twain kiedyś powiedział: "Kupujcie ziemię, już jej nie produkują." - genialne słowa obrazujące jak w dzisiejszych czasach cenna jest ziemia. Jeszcze bardziej wyraźnie to brzmi na drugim najmniejszym kontynencie na świecie, czyli u nas w Europie.

Co z cenami w kolejnych latach? 

Magiczny rok 2016 może być przełomowy w tej kwestii. W maju 2016 roku mija ochronny okres 12-letni na obrót gruntami rolnymi w Polsce który wynegocjowaliśmy wchodząc do Unii Europejskiej. Co to zmieni? To, że zachodni kapitał będzie starał się kupić nasze najlepsze grunty pod różnego rodzaju inwestycje. Wiąże się to ze zwiększeniem konkurencji na rynku zbytu, przez co z logicznego ekonomicznego punktu widzenia wzrośnie też i cena.

Holandia to dość mały kraj w Europie położony w jednej czwartej na depresji, ale mało kto wie, że to właśnie oni są tuż po Stanach Zjednoczonych największym producentem żywności na świecie. Dlaczego napisałem o Niderlandach? Bo to kraj w którym są jedne z najwyższych cen gruntów w Europie (wyłączając z podsumowania mała Maltę gdzie ceny sięgają po 130 tysięcy €) sięgające około 50 tysięcy euro za hektar. U naszych sąsiadów zza Odrą jest nieco taniej niż w Holandii, ale nadal średnio jak wszystkie inne produkty, jest tam 4 razy drożej. Dla tych państw (i nie tylko) możliwość kupna polskiej ziemi po wiele bardziej okazyjnej cenie jest nie lada gratką. Holendrzy mogliby powiększyć swoje wielkie żywieniowe imperium w naszym jakby nie mówić dość rolniczym kraju - zapewne tak też sami myślą i celują w nasze grunty by ich zyski jeszcze bardziej zmaksymalizować.

Niby w mass mediach można usłyszeć, że politycy przygotowują, bądź już to zrobili specjalną ustawę chroniącą polską ziemię to jednak byłbym mocno sceptyczny w takie rządowe zapewnienia. Po pierwsze jesienią dojdzie prawdopodobnie do zmiany władzy w Polsce, a po drugie wierzyć rządowi w ich dobre intencje dla nas zwykłych obywateli to tak jakby powierzyć oszustowi recydywiście swoje ostatnie oszczędności. Może brzmi to dość brutalnie, ale 25 lat wolności w Polsce, śmierć Leppera, Generała Petelickiego, katastrofa CASA, Tupoloewa 154, śmierć Jana Kulczyka nie bez powodu budzą moje podejrzenia wobec czystości intencji naszego kochanego rządu. Jednak co by nie mówić, dla posiadaczy gruntów, lub osób chcących zainwestować swój kapitał to mogą być złote czasy na solidne obłowienie się!

Źródło: Cashandra

01.08.2015

Najbardziej idiotyczne pytanie roku 2015 - Brawo!

Najbardziej idiotyczne pytanie roku 2015 - Brawo!
Źródło zdjęcia
Referendum w Polsce w 2015 roku – zaplanowane na 6 września 2015 referendum ogólnokrajowe w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa. Głosujący odpowiedzą w nim na trzy pytania, dotyczące wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, stosunku do dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa oraz interpretacji zasad prawa podatkowego w razie wątpliwości na korzyść podatnika.

"Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?"

Polska to kraj wielu absurdów, ale jesienią po 25 latach domniemanej wolności będziemy mogli w końcu zagłosować w referendum, a nasze zdanie zostanie wzięte pod uwagę, bo warto przypomnieć, że wcześniejsze głosy z pozostałych "pytań do ludu" trafiały najczęściej po prostu do niszczarki. Ot taki skromny obraz jaki szacunek ma rząd do swoich wyborców.

W jakim ja żyję kraju? - Szary człowiek - Polska


Nie wiadomo czy już mamy otwierać szampany z powodu jakichkolwiek zmian w kraju czy jest to tylko zabieg mający poprawić skompromitowany wizerunek obecnych władz. W skrócie wygląda to tak, że rząd po 8 latach doszedł do wniosku, że należy wyciągnąć rękę do podatnika (czyli nas wszystkich), a nie umiejętnie z nim walczyć. Czytając to pytanie aż mnie zalewa salwa śmiechu przez płacz z uczuciem politowania budzącym totalną żenadę. Jak to można inaczej nazwać? Totalny truizm, banał, pytanie na poziomie 6-letniego dziecka - "Czy chcesz lizaka czy ma go zjeść mama lub tato?". Najlepsze jest to, że ten cały cyrk wymyślili ludzie dojrzali, z poważaniem, siedzący od lat w politycznych kuluarach.

Naprawdę trzeba pytać społeczeństwa, przeprowadzać w całym kraju żenujący polityczny teatr - czy społeczeństwo chce być traktowane tak jak na to zasługuje wobec wszelkich norm etycznych i moralnych. Przecież to powinien być naturalny ludzki odruch, że nam podatnikom trzeba pomóc, a nie czekać na łaskę rządu! Już sam fakt, głosów z sondażów postulujący zdecydowane "NIE" mówi nam jasno - to pytanie jest zbędne i powinno jak najszybciej zostać wprowadzone w życie.

Demokracja w erze kapitalizmu - Rządy bogatszych, głosy głupszych


Pytania retoryczne w narodowym referendum, gdzie odpowiedź z góry jest znana w XXI wieku, w prawie 40 milionowym kraju nad Wisłą - kto by się spodziewał. Apogeum absurdu! Proponuję dodać jeszcze inne ciekawe pytania jak np.:

- Czy jesteś za obniżką podatków?
- Czy jesteś za podwyżką płac?
- Czy jesteś za tym, aby to urzędnik odpowiadał za błędy podczas wykonywanej pracy?

Takich banalnych pytań można mnożyć w nieskończoność i nie trzeba być wielkim znawcą psychologii/socjologii, aby domyślić się odpowiedzi społecznej na powyższe pytania. Na szczęście do głosu dochodzą coraz to nowe twarze jak Kukiz czy Zbigniew Stonoga i miejmy nadzieję, że w końcu coś się zmieni na lepsze w naszym pięknym kraju. Podobno nadzieja umiera ostatnia, więc tego się trzymajmy...

Źródło: Cashandra

29.07.2015

Kupujmy złoto - Jako naród! - To się nam wszystkim opłaci

Kupujmy złoto - Jako naród! - To się nam wszystkim opłaci
Źródło zdjęcia
Depozyty Polaków w bankach wynoszą około 600.000.000.000 złotych (600 miliardów). Aktualna cena uncji (31,10 gram) złota wynosi 4086,17 zł. Daje to 146.836.768 uncji złota czyli w przybliżeniu 4566,62 ton. Jest to dużo czy mało? Żeby porównać trzeba mieć jakiś punkt odniesienia, a chyba najlepszym są polskie rezerwy złota które wynoszą około... 102 tony! Warto dodać fakt, że nie wszystkie sztaby złota są na terenie Rzeczypospolitej w myśl zasady - "Nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka".
Liderem w posiadaniu ilości złota są oczywiście Stany Zjednoczone ponad 8000 ton. Dalej są Niemcy 3400, Międzynarodowy Fundusz Walutowy 3200, Włochy (2450), Francja, (2445) Chiny (1054), Szwajcaria (1040). Źródło infografik znajdziesz tutaj.

Złoto - Czy warto w nie inwestować?


Oczywiście są to tylko dane oficjalne które latają po sieci. Jak jest naprawdę, ile dane państwo posiada tego cennego kruszcu tego zapewne nigdy się nie dowiemy, tak jak się nie dowiemy tego ile Niemcy zrabowali złota podczas II Wojny Światowej. To są ściśle tajne państwowe dane, bo wartość złota ma niebagatelne znaczenie w dzisiejszym świecie i są objęte niezwykle ważną kontrolą. O to samo można zapytać co z Polskim złotem w Anglii po WŚ?

Pieniądz fiducjarny jakim się dzisiaj posługujemy, czyli w dużym uproszczeniu waluty są tak naprawdę bez jakiejkolwiek wartości. Pisząc jeszcze dokładnej, z roku na rok wartość przykładowo złotówki spada z powodu inflacji. Kiedyś produkty były teoretycznie tańsze niż dzisiaj, przynajmniej tak wskazywały na to ceny. Z roku na rok ceny rosną w górę, tak samo jak i płace. Może na razie jest to mikroskala, ale na przestrzeni ostatniej dekady już widać wyraźną różnicę w płacach i tym co wydajemy w sklepach.

Numizmatyka - Złote monety kolekcjonerskie


Waluty upadają i śmiem twierdzić, że Strefa Euro prędzej czy później upadnie, bądź będzie wyglądała zupełnie inaczej. Jeszcze przed II WŚ, w Niemczech woziło się pieniądze... taczkami bo panowała taka hiperinflacja. Najlepiej odzwierciedla fakt, że właśnie ta taczka na której były tysiące niemieckich marek w banknotach była więcej warta niż właśnie ten bezwartościowy papier. Za czasów starożytnych zbankrutowała Grecja i Cesarstwo Rzymskie. Upadek Drachmy i Denara czyli walut jakimi posługiwano się w tamtych okresie były dla tych krajów zabójcze, ich potęgi upadły. Wszystko z powodu podrabiania monet, zbyt dużej ilości jaka nie miała odzwierciedlenia w rynku i mieszania złota z innymi kruszcami mniej szlachetnymi, przez co ludzie nie chcieli przyjmować za towar bezwartościowych monet.

Złoto było, jest i będzie cenne...

Wieki temu, sto lat temu, 10 lat temu, dzisiaj... jutro! Złoto od zawsze było dla ludzi cenne. Od tysięcy lat tak naprawdę nic się nie zmieniło. Zamiast gromadzić gotówkę czy trzymać na koncie powinniśmy jako naród zacząć inwestować w złoto. Co prawda Polacy po aferze Amber Gold zapewne jeszcze bardziej niechętnie patrzą na ten kruszec, ale jest to niesłuszne posunięcie i obraz złota w ich oczach.
Kupując złoto najlepiej zagraniczne po pierwsze delikatnie osłabiamy ich wartość narodową, a zyskujemy naszą. Po drugie trzymając złoto mamy pewność, że nic mu się nie stanie tak jak na koncie w banku - spadek wartości waluty, e-kradzież przez hakera, upadek systemu bankowego, inflacja, dewaluacja, potężna elektroniczna awaria (wybuch słoneczny który może uszkodzić wszystkie urządzenia elektroniczne na ziemi), czy tak jak na Cyprze w 2013 roku, rząd sięgnął po oszczędności obywateli z kont bankowych. Złoto przed tym wszystkim nas uchroni i obojętnie czy jego wartość spadnie czy wzrośnie.
Na razie od kilku dekad panuje raczej trend wzrostowy niż spadkowy, chociaż w ostatnich latach cena delikatnie spadła, to jednak pomimo to zawsze lepiej mieć sztabkę niż plik gotówki. Wygląda to mniej więcej tak:

2006: 541 dolarów za uncję
2011: 1811 dolarów za uncję
2015: 1200 dolarów za uncję

Cenny kruszec zawsze w oczach ludzi będzie rządny jego posiadania. Dlatego też go warto mieć... jak najwięcej! Polacy zacznijcie kupować złoto to się opłaci nam wszystkim!

Źródło: Cashandra

28.07.2015

1000 wyświetleń posta Cashandra - Czwarty sukces!

Cashandra

1000 wyświetleń jednego posta osiągnął wpis: 

Jak zarobić na początku pieniądze z zakładów bukmacherskich? - Krótki poradnik - 200 zł + 50 zł za darmo


To już czwarty sukces bloga Cashandra, a zbliżają się lada moment kolejne - pierwsza rocznica już niedługo 20 sierpnia (jak ten czas szybko leci!). Niezmiernie nas to cieszy, że cały projekt jest w nieustannej budowie i rozwoju. Powoli tworzy się zarys całej strony, ale na to jeszcze musicie trochę poczekać.

1000 wyświetleń bloga Cashandra - Pierwszy sukces!
10,000 wyświetleń bloga Cashandra - Drugi sukces!
100 postów bloga Cashandra - Trzeci sukces!

Ostatnio na stronie doszło do małych kosmetycznych zmian, pojawił się nasz profil Google+, oraz możliwość śledzenia bloga poprzez subskrypcję e-mail. Niedługo blog przejdzie gruntowną zmianę, ale na to jeszcze będziecie musieli trochę poczekać. Tymczasem zapraszamy: 

Zachęcamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku.

Cashandrę wyróżnia to z pośród innych blogów, że jest cały czas udoskonalana. Czas poświęcony na budowę tego projektu można zliczyć w tysiącach godzin, a zapewniamy, że jest to dopiero początek wielkiej całości. Tymczasem skupiamy się na promocji naszej witryny w internecie, ciągle staramy się podwyższać jakość naszych tekstów. Dlatego apelujemy do każdego zaangażowanego czytelnika naszego bloga - napisz do nas jeżeli chcesz nam pomóc. Wspólnie możemy osiągnąć jeszcze więcej!

Cashandra pozdrawia!
http://cash-andra.blogspot.com/

27.07.2015

Powtórki z kamer podczas meczu piłki nożnej - Co na to sędzia? - Czy to zabije emocje...

Powtórki z kamer podczas meczu piłki nożnej - Co na to sędzia? - Czy to zabije emocje...
Źródło zdjęcia
Wielu kibiców piłki nożnej puka się w głowę zadając sobie pytanie: "Czemu ta FIFA czy UEFA nie wprowadziła jeszcze powtórek z kamer ze zdarzeń na boisku?". W hokeju na lodzie sędziowie mają możliwość sprawdzenia czy krążek wpadł do bramki, zresztą w tej dyscyplinie to nic dziwnego bo gra jest niezwykle dynamiczna, a prędkość uderzeń przekracza rekordowe 180 km/h.
W tenisie ziemnym średnia prędkość serwisu w męskich rozgrywkach wynosi około 180-210 km/h, gdzie rekordem jest 251 km/h Chorwata Ivo Karlovica (211 cm), a nawet ponad 260 km/h Samuela Grotha lecz ten wynik został nieuznany z powodu niskiej rangi turnieju. Każdy większy turniej posiada technologię Hawk-Eye, gdzie zawodnicy mają możliwość sprawdzenia czy piłka weszła w kort czy też nie. Z roku na rok kortów z takim udogodnieniem dla zawodników i sędziów przybywa jak grzybów po deszczu. Dotyczy to również innych dyscyplin jak siatkówka, krykiet, badminton czy nawet szermierka.

Piłka nożna to najgorszy sport do obstawiania - Pan sędzia


Sporo kontrowersji budzi jednak wprowadzenie tej technologii w najbardziej popularnej dyscyplinie na świecie jaką jest bez wątpienia piłka nożna. Co prawda powoli w ostatnich latach zrobiono olbrzymi krok milowy w tej kwestii to jednak nadal jest to promil całości. W najbogatszej i najbardziej prestiżowej lidze świata angielskiej Premier League technologia Goal-Line jest od bodajże 2 sezonów. Debiut sprawdzenia czy piłka przekroczyła linię bramkową był jednak na Klubowych Mistrzostwach Świata w Japonii 2012. Również rok temu podczas mundialu w Brazylii użyto tej technologii.

Wprowadzenie jakiś czas temu sędziów w pobliżu pola karnego nie zdało założonego egzaminu. Ta zmiana dość negatywnie odbiła się w piłkarskim świecie. Pukano się w głowę, po co kolejni liniowi? Czy na boisku jest za mało sędziów? Będzie ich przecież coraz więcej - powiedział nie jeden kibic. A sędzia to przecież jedna z najbardziej znienawidzonych osób na boisku.
Włodarze "piłkarskiej mafii" bronili się argumentami, że dwóch nowych arbitrów to znacznie tańszy koszt niż wprowadzenie technologii za grube tysiące dolarów. Większość stadionów i właścicieli klubów nie stać na tak gigantyczne sumy, w szczególności poza Europą i klubów z niższych lig. Federacja powiedziała, że piłka na całym świecie ma być fair-play i każdy ma mieć równe szanse bez względu budżet.
Jednak wyżej wymienione przykłady wprowadzenia technologii Goal-Line / Hawk-Eye mówi nam jasno, że powoli to się zmienia. Świat idzie do przodu, a piłka nożna chcąc nie chcąc musi iść wraz z nim. Tu jednak można uznać słuszność wprowadzenia tej nowinki, bo podjęcie decyzji czy piłka przekroczyła linię bramkową czy też nie wkracza w fundamentalne zasady piłki nożnej.

A co ze spalonymi, symulantami itd.?

Murawa od dobrych kilku dekad stała się małym teatrem, a wszystko przez zachowanie piłkarzy. Bokserzy ważący ponad 100 kg mający piekielnie silne uderzenie, potrafią przez 12 rund naparzać się po swoich twarzach i korpusie. U piłkarzy wygląda to mniej więcej tak, że nawet delikatne muśnięcie stopy czy łydki, kończy się upadkiem na trawę oraz 1-3 minuty teatru zawodnika jakby zaraz mieli mu amputowań kończynę, po czym wstaje jakby nigdy nic i biega dalej przez resztę część meczu. To budzi żałość w porównaniu z innymi sportami, ale taki urok piłki nożnej.

Wielu ekspertów zadaje w różnych telewizyjnych programach sportowych czemu nie wprowadzić powtórki spalonych czy wyżej wspominanych pseudo faulach. Trudno mi to sobie wyobrazić, by sędzia co 5 minut musiał konsultować się z kolejnym arbitrami w studiu przed monitorami sprawdzający każdy faul i spalony. Jak ocenić na podstawie obrazu telewizyjnego czy zawodnika to rzeczywiście zabolało czy też nie? Sprawa wątpliwa.

Spalony i decyzja arbitrów to również jedna z kwintesencji uroku piłki nożnej. Zapewne wiele reprezentacji czy klubów nie sięgnęłoby po różne trofea jakie zdobyły przez różne kontrowersje decyzje. Inne kluby czy nacje mogą do dzisiaj płakać czemu to oni nie zdobyli tego upragnionego mistrzostwa, a wszystko przez - Sędziego kalosza!. Co by nie mówić to jednak sędzia i "jego warunki regulaminu" gry to nieodłączny element piłki nożnej. Sport dla kibiców to przede wszystkim emocje, a z tego co wiem to emocje podobno sprzedają się najlepiej. Dlatego tak ciężko dzisiaj jest pogodzić zwolenników starych zasad, włodarzy FIFA z tym co powoli dopiero nastąpi czyli... REPLAY PLEASE!

Źródło: Cashandra

25.07.2015

Jak alkohol niszczy Twój budżet? - Ciągle straty

Jak alkohol niszczy Twój budżet? - Ciągle straty
Źródło zdjęcia
Czy zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo alkohol niszczy Cię finansowo? 

W naszej polskiej kulturze, a jeszcze dokładniej to w kulturze chrześcijańskiej objawienie pijaństwa w człowieku to nie jest nic nadzwyczajnego. Wystarczy wyjść na miasto w weekend i stwierdzić, że cały stres z pracy w ciągu tygodnia jest dosłownie przelewany na rozrywkę jaką jest upojenie alkoholowe. Niestety jest to taki rodzaj złej tradycji w społeczeństwie.
Pijani w plenerze, na wsiach, w klubach, barach, domówkach to widok "naszej" rozrywki. W święta katolickie i narodowe dziwnym zbiegiem okoliczności mamy największą ilość wypadków drogowych z udziałem osób nietrzeźwych. Czy to jest fajne? To jest tragiczne!

Ludzie zapominają się kontrolować i nie włącza im się czerwona lampka kiedy przeholują ze zbyt dużą ilością alkoholu. Efekt? Kac morderca jest bez serca - ból głowy, wymioty, brak energii do życia na drugi dzień. U niektórych osób załącza się agresja, najczęściej występuję ona po trunkach wysokoprocentowych jak np. wódka. Tak się rodzą awantury, wybite szyby wystawowe, uliczne bijatyki o największe głupstwo spowodowane tak zwanym "krzywym spojrzeniem". To nieustanne straty!

Melanże, używki - Zabijają Twoje młode życie chłopaku i dziewczyno!


Powroty do domu w stanie "urwany film" kończą się zniszczonym, przetartym ubraniem - najczęściej jest to obuwie czyli najdroższa część naszej garderoby. Kolejna finansowa porażka. Zgubione telefony, klucze od domu, portfele, kluczyki od samochodu, zniszczone wyświetlacze w telefonie to jest klasyczny melanżowy standard. Mało kto zwraca uwagę na takie koszty poboczne które są bagatelizowane na drugi dzień z powodu bólu głowy. Olewamy to, a w ciągu kilku lat uzbierałaby się z tego całkiem przyzwoita suma pieniędzy jaką moglibyśmy zainwestować w cokolwiek innego co przyniosłoby nam jeszcze większą korzyść od życia nie powodując jakichkolwiek strat.

Brak kontroli przy wydawaniu pieniędzy

Kolejny problem wśród osób pijanych to zgubna odwaga, brak rozsądnego myślenia, co kończy się nadmiernym wydawaniem pieniędzy. Picie kolejnych browarów czy kupowanie następnych butelek wódki poza wcześniejszym zaplanowanym limitem to jest chleb powszechni każdej imprezy i tak naprawdę mało kto się zastanawia nad końcem imprezy w trakcie konsumpcji alkoholu. Najczęściej kończy się to okrzykiem "idziemy do sklepu!". W klubach kończy się to na coraz to droższych drinkach i świrowaniu "nowobogackiego", gdzie mózg jest odłączony od rzeczywistości. Najgorzej jest wtedy gdy posiada się kartę i wydaje zupełnie na oślep nie zważając na rachunek salda. Sprawdzenie konta na drugi dzień kończy się bolesnym urazem psychicznym.
Tutaj należy zadać sobie pytanie i dać sobie odrobinę czasu na chwilę przemyśleń. Czy "epickie" melanże to jest właściwa droga czy jednak podcinanie nóg naszym finansom i tak naprawdę całemu życiu.

Źródło: Cashandra

16.07.2015

Uchodźcy z Syrii i Ukrainy - Czy Polska powinna spłacić swój dług wdzięczności wobec Iranu?

Uchodźcy z Syrii i Ukrainy - Czy Polska powinna spłacić swój dług wdzięczności wobec Iranu?
Źródło zdjęcia
Stosunki polsko-irańskie...

Ostatnio w Polsce trwa ostra dysputa społeczno-polityczna na temat przyjmowania uchodźców z krajów objętych konfliktem zbrojnym. W głównej mierze chodzi tutaj jednak o uchodźców z Syrii i Afryki Północnej gdzie panuje regularna wojna z islamskimi radykałami próbującymi wprowadzić kalifat w tej części świata, a kto wie czy nie na całym globie.

Cały problem tkwi jednak w religii jaką wyznają importowani uchodźcy. Panuje wielka dezinformacja czy są to islamiści czy chrześcijanie, a Bóg wie kto jeszcze. Czy powiedzieli prawdę mówiąc o swoim wyznaniu, a być może skłamali po to by uzyskać azyl uchodźca i zacząć żyć w cywilizowanym kraju? Tego zapewne nigdy się w 100% nie dowiemy.

Iran po II Wojnie Światowej przyjął około 120 000 polskich uchodźców - Czy ktoś ich pytał o wiarę?

W znacznej większości byli to żołnierze patrioci, którzy w kraju pod żelazną kurtyną zostaliby prawdopodobnie wywiezieni do zimnej Syberii, a tam prawdopodobnie w łagrach zmarliby lub po prostu zostali rozstrzeleni po okolicznych lasach gdzie po wielu latach słuch by o nich kompletnie zaginął.
Jednak kraj w zupełnej większości skrajnie islamski rządzony pod dyktatorskimi warunkami nie odmówił nam zwykłej ludzkiej humanitarnej pomocy. Nikt nie pytał czy są to katolicy, wrogowie, biali ludzi czy Bóg jeden wie co jeszcze. Z czystej ludzkiej empatii nas przyjęto i zaopiekowano się naszymi wspólnymi przodkami.

Polska przyjęła kilkaset uchodźców, a już w społeczeństwie rozpętała się wojna na ich temat. Czy będą podkładać bomby? Czy to islamiści? Czy grozi nam zagrożenie terrorystyczne? Ile pieniędzy będą dostawać? Czy będą pracować? Jak długo tu będą? Gdzie będą mieszkać? i tak dalej... Zawiść, zazdrość zamiast zająć się własnym życiem, to większość woli zaglądać do portfeli innych. Jak ktoś ma więcej to trzeba mu zabrać, bo on nie może mieć lepiej niż ja - niestety taka panuje u nas jeszcze komunistyczna mentalność. Z latami to się daj Boże zmienia na lepsze.

Całe szczęście w kraju nad Wisłą nie ma takiego problemu z islamistami jak na Zachodzie Europy, ale warto zaznaczyć, że wyznawców tej religii jest ponad 2 miliardy i zdecydowana większość z nich potępia publiczne egzekucje samozwańczego państwa ISIS. Nawet kraje arabskie wspólnymi siłami wraz z zachodnimi mocarstwami skutecznie starają się walczyć ze wspólnym wrogiem na Bliskim Wschodzie.

Bóg jest sędzią sprawiedliwym który za dobre wynagradza, a za złe karze...

Kiedyś Europejczycy, a dokładnie to chrześcijanie prowadzili mordercze krwawe krucjaty na Bliski Wschód, gdzie mordowali w pień innowierców, heretyków palono na stosie, a wyznawców innej wiary nawracano mieczem. Dziś trochę rola się odwróciła. W filmikach które publikują radykałowie z ISIS możemy obejrzeć drastyczne egzekucje na katolikach, kobietach, dzieciach innej wiary itd. Wszystko niby bardziej nowocześnie, ale nadal sens całej ideologii podobny jak z przed kilku wieków podczas krucjat.

Europa jako kontynent chrześcijański powinien pokazać to czego nauczał ich Jezus przed 2000 lat. Miłosierdzia i empatii do drugiej osoby. Wyciągania ręki do potrzebujących, strapionych. Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać. Czy nie takich wartości naucza nas Kościół Katolicki od kilkunastu wieków? Polska ma do spłaty swój dług wdzięczności wobec cywilów z tej części świata, chociażby za właśnie Iran... a pomyśleć, że to nie wydarzyło się nawet 100 lat temu. Czy o przeszłości musimy tak szybko zapominać kto do nas wyciągnął pomocną dłoń?

Źródło: Cashandra

12.07.2015

Golenie nóg u mężczyzn - To przyszłość!

Golenie nóg u mężczyzn - To przyszłość!
Źródło zdjęcia
Wydawać by się mogło, że golenie nóg u mężczyzn to sprawa bardzo kontrowersyjna i budząca wiele negatywnych emocji, lecz nic bardziej mylnego. To przyszłość! Chcąc nie chcąc tak będzie za kilkadziesiąt lat i cały świat, a raczej jego postęp ku temu mocno zmierza wielkimi krokami.
Wystarczy spojrzeć na modę z przed np. 100 lat. Ciała kobiet czy mężczyzn były w większości pozakrywane ubraniami, damy nosiły w letnie upalne dni schludne suknie, a na głowach gustowne kapelusze. Kiedyś na plaży panie miały pozakrywaną znaczną część ciała np. brzuch, a mężczyźni połączone spodenki z torsem. Dzisiaj trend jest zupełnie inny.
Niektóre Panie opalają się w stringach, stroje kąpielowe zakrywają tylko najbardziej intymne części ciała, a facetom wystarczą tylko bokserki czy kąpielówki podczas "smażingu" na plaży. Chyba nikogo już nie dziwi golenie pach na zero co jest zwykłym przejawem dbania o higienę. Pot nie wsiąka we włosy które później brzydko pachną. Kosmetyków do pielęgnacji i opanowania tego problemu jest coraz więcej. Antyperspiranty, dezodoranty, kremy, różnego rodzaju tabletki to tylko część przyszłości.

Zamiast się ciągle oburzać trzeba pogodzić się z tym co prędzej czy później nastąpi!

"Zdejmij ten sweter" - Wielu może skojarzyć ten cytat z filmu "Chłopaki nie płaczą", ale tu sens tej wypowiedzi odnosi się zupełnie do czego innego... do wygolonego torsu. Kult typowych "macho-men", z bujnym owłosieniem na klacie minął dobre kilka dekad temu. Teraz nie wygląda to zbyt estetycznie (czyt. nowocześnie=modnie) i ciężko spotkać kogoś na plaży z klasycznym swetrem. Panuje kult ciała, a ludzie chcą coraz lepiej wyglądać, pokazywać swoją muskulaturę i dbałość o własne "ja". Kto chodzi na siłownię, ma pięknie wyrzeźbioną klatę oraz brzuch nie będzie przecież swojej ciężkiej pracy i litry przelanego potu zakrywał czymś co jest dzisiaj naturalne nam zbędne czyli włosy.
Tak nas stworzyła natura i widać ewidentny przejaw ewolucji. Mamy coraz mniej włosów na sobie czyli tak naprawdę sierści. Niby jesteśmy ludźmi, ale niewiele brakuje nam do zwierząt. Z kolejnymi wiekami, tysiącleciami tych włosów pewnie pozbędziemy się z naturalnych powodów naszych genetycznych zmian oraz wpływu środowiska zewnętrznego.

Wąsy... to lekki przypał w młodym wieku!

Co prawda posiadanie bujnej brody jest teraz lekko w modzie (spowodowane było to jakąś akcją na temat bodajże raka jąder, a duży udział w promocji tego wyrażenia problemu wzięli zawodnicy NBA) to jednak posiadanie samego wąsa kojarzy się z klasycznym - Januszem. Znacie kogoś młodego kto posiada sam wąs? Zapewne nie, a jeżeli nawet to zapewne jest to promil. Moda na "wąsa" minęła wraz z klasycznym "macho-men" i rozpiętą do 1/4 koszuli. Na szyi obowiązkowo łańcuszek, najlepiej ze złota.
O wygolonych miejscach intymnych u kobiet nawet nie ma sensu wspominać bo to już jest "tak trzeba". Panowie powoli nie są lepsi od płci pięknej w tej dziedzinie golenia, a większość tej mody wzięła się z filmów pornograficznych gdzie w znacznej większości jest wystrzyżone na zero.

Zostały nogi na które powoli przychodzi moda. Nie trzeba być pływakiem, kolarzem, ratownikiem czy surferem by zacząć golić sobie nogi. Może i dzisiaj jeszcze się usłyszy słowa typu: "ooo gej, ciota goli sobie nogi", ale za 50 czy 100 lat, będzie prawdopodobnie to tak wyglądało tak jak w przypadku golenia pach, torsów, wąsów, czy okolic intymnych. Wychodzi na to, że golenie nóg to przyszłość!

Źródło: Cashandra

05.07.2015

Monitoring typów bukmacherskich - Cashandra sprawdza jakość!

Monitoring typów bukmacherskich - Cashandra sprawdza jakość!
Strona Cashandra od dzisiaj oferuje Monitoring Typów Bukmacherskich!

Czym on właściwie jest? 

W internecie istnieje tysiące różnych for o tematyce sportowej, a na nich jest zarejestrowanych miliony typerów (Typerzy/Tipsterzy - Kim oni są?) którzy niekiedy prowadzą własne strony czy blogi ze swoimi typami. Ci lepsi co posiadają wysoką skuteczność w obstawianiu, oraz grają własnym systemem który przynosi profity w dłuższym okresie gry - każdą sobie płacić za ich cenne doświadczenie i poświęcony czas w analizowaniu tysięcy meczów. Jednak wszystko byłoby piękne, niczym droga usłana różami gdyby nie jedno duże "ale". Cały sęk w tym tkwi, że wielu z nich to po prostu naciągacze i oszuści! Manipulują swoim archiwum, przerabiają kupony w programach graficznych dodając zera po przecinku tak, aby odbiorca miał złudne uczucie, że ma do czynienia z "grubymi rybami" którzy nie szczędzą pieniędzy na zakłady. To niestety w wielu przypadkach iluzja - wygrane ze stawkami 500 € po kursach 16 czy 21, a nawet większymi.
Dlatego też wychodzimy z inicjatywą monitoringu typów, aby kupujący miał pewność, że nabywa cenną wiedzę od rzetelnego typera, a nie oszusta. To wszystko robimy dla Was, aby świat zakładów bukmacherskich był jeszcze bardziej lojalny wobec swoich klientów niż dotychczas. Nasz cel to wyplenić ze środowiska nieuczciwych graczy którzy żerują na ludzkiej naiwności. Na rynku powinny zostać tylko same dobre marki - wizytówki najlepszych obstawiających dzięki którym mniej zaawansowani gracze mogliby czerpać korzyści finansowe z zakładów bukmacherskich.

Co sprawdzamy? Co monitorujemy?

Patrzymy na obsługę klienta, na czas podanych typów przed rozpoczęciem spotkania, systematyczność typera oraz jego doświadczenie czy w przypadku złej passy nie gra na siłę coraz wyższych kursów, z większymi stawkami. Porównujemy archiwum z tym co dostaliśmy na e-mail bądź SMS, sprawdzamy opinię innych osób. Dosłownie zwracamy na każdy element związany z tym co widzi klient oraz to co dostaje. Dlatego dzięki nam macie pewność 100% gwarancji rzetelności stron oraz blogów.

Po weryfikacji wystawiamy naszą etykietę potwierdzającą jakość: 
 (Monitorowane strony według własnego uznania mogą wstawić u siebie medal rzetelności Cashandra)

Potwierdzony Monitoring Typów - Cashandra

Trzy strony na początek!

Projekt i faza testów trwała tak naprawdę już grubo ponad pół roku, dlatego już dzisiaj polecamy Wam trzy sprawdzone przez nas strony. Są to sprawdzone długoletnie marki w świecie bukmacherskim. Nie zawiedziecie się na nich!



C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy
C.O.W. - Czytamy Obstawiamy Wygrywamy (http://cow-sport.blogspot.com/) - Blog bukmacherski poświęcony przede wszystkim tenisowi ziemnemu w wykonaniu mężczyzn. Ciekawe przedmeczowe analizy, opinie na temat zawodników. Strona powiązana ściśle z zakładami bukmacherskimi, istnieje również oferta nabycia typów za pieniądze.

Informacja o monitoringu: 

- Stronę C.O.W. prowadzi od 2012 doświadczony typer Shakal
- Jego blog zajął trzecie miejsce w 2013 roku na najlepszy blog bukmacherski w Polsce organizowany przez firmę Betsafe
- Do każdego typu dołącza analizę spotkania wraz z własną opinią, co świadczy o dużej wiedzy typera z męskich rozgrywek tenisa ziemnego
- Tipster sprzedaje pakiety typów na różne turnieje (np. wielkie szlemy, Masters, kilka ATP w ciągu tygodnia) w dość niskich cenach
- Na stronie znajdziecie również darmowe typy z dobrą skuetcznością
- Informacje o typach podaje drogą e-mail wieczorem lub rano na kilka godzin przed spotkaniem
- Dobra opinia wśród klientów
- Bez innych negatywnych zarzutów
- Wysoka jakość obsługi klienta, pełna kultura w wiadomościach
- Typer godny polecenia
- Przetestowaliśmy 8 pakietów

Good Pick
Good Pick (http://good-pick.blogspot.com/) - Strona poświęcona zakładom bukmacherskim. Założona w 2012 roku. Na tej stronie można nabyć typy bukmacherskie, zobaczyć miesięczne podsumowanie typów.

Informacja o monitoringu: 

- Ponad 2,5 lata istnieją w internecie
- Dobra opinia wśród klientów
- Bloga prowadzą dwie osoby Gruber & Kori, wieloletnie doświadczenie
- Potwierdzone bogactwo z zakładów bukmacherskich
- Działają na terenie Wielkiej Brytanii
- Wysyłają swoje typy drogę e-mail na przynajmniej 24 godziny przed rozpoczęciem spotkania
- Wysoka jakość obsługi klienta, pełna kultura w wiadomościach
- Typerzy sprzedają miesięczne abonamenty w przystępnych cenach
- Analizują piłkę nożną, tenis + czasem inne
- Wysoka skuteczność po dobrych kursach
- Bez innych negatywnych zarzutów
- Strona godna polecenia
- Monitoring trwał 5 miesięcy

LaLiga-Picks
LaLiga-Picks (http://laliga-picks.blogspot.com/) - Założył ją ponad 40 letni Krzysztof z Warszawy, miłośnik i pasjonat hiszpańskiej piłki. Sprzedaje swoją wiedzę o tej lidze w typach bukmacherskich. Obowiązkowa pozycja dla typerów szukających zysku z zakładów.

Informacja o monitoringu: 

- Od lata 2013 w internecie
- Świetny kontakt z Panem Krzysztofem
- Pasjonat z zamiłowania od dzieciństwa
- Typy wysyłane są nawet na kilka dni (czasem nawet tygodni!) przez rozpoczęciem spotkania
- Bez innych negatywnych zarzutów
- Tylko piłka nożna w Hiszpanii
- Typer sprzedaje swoje typy w różnych okresach - cały sezon, runda jesienna/wiosenna, 3 miesiące, 1 miesiąc
- Niska cena
- Wysoka skuteczność typów
- Zdecydowanie godny polecenia
- Monitoring trwał całą rundę wiosenną 2015



Źródło: Cashandra