16.01.2015

Legalizacja broni palnej - Za i przeciw

Legalizacja broni palnej - Za i przeciw
Źródło zdjęcia
Broń palnabroń miotająca pociski energią gazów powstałych ze spalania ładunku miotającego. W zależności od rodzaju zastosowanego układu miotającego, dzieli się ona na broń lufową i broń rakietową.

Zabójstwoprzestępstwo umyślne polegające na pozbawieniu człowieka życia. Surowiej karanymi formami zabójstwa są te, do których doszło w wyniku udziału w zbrodni wojennej lub wskutek zamachu terrorystycznego.
Może być spowodowane silną determinacją wyładowania agresji, korzyściami majątkowymi sprawcy kosztem ofiary, efektem sprzecznych interesów zabójcy i ofiary lub aktem spowodowanym zaburzeniami psychicznymi (np. w wyniku choroby lub wpływu substancji psychoaktywnej).

Wielu jest przeciwników i zarówno zwolenników w tej sprawie. Argumentacja z dwóch stron jest słuszna, ma swoje solidne fundamenty. Zwolennicy posiłkują się faktami, że człowieka można zabić nawet legalnym w majestacie prawa nożem, bądź w razie wojny całe społeczeństwo cywilów jest rozbrojone i nie ma jak bronić się przed wrogiem. Przeciwnicy mają natomiast swoje racje - odsetek morderstw z użyciem broni palnej w Stanach Zjednoczonych jest kilkakrotnie razy wyższy niż w Europie, a przede wszystkim w Polsce. Czy w kraju gdzie co roku ginie ponad 3000 osób z rąk pijanych kierowców uzbrojenie społeczeństwa jest dobrym rozwiązaniem?

W tej sprawie są dwie strony medalu, choć o takich prawdach życiowych typu "Nie wojną zrobisz pokój!" w dzisiejszym świecie pełnym konfliktów religijnych, rasowych, etnicznych itd. już mało kto pamięta. Nie da się ukryć faktu, że spore piętno legalnego dostępu do broni palnej mają tu Stany Zjednoczone, a dokładnie to przez Hollywoodzkie produkcje pełne morderstw czy przelanej ludzkiej krwi. To wszystko odbija się wyraźnie na młodszym pokoleniu chętnego krwi oprawców czy innych zbrodniarzy, kryminalistów. Zwolenników kary śmierci - kierującymi się zasadami oko za oko, ząb za ząb. 

Druga strona medalu jest taka, że kto chce posiadać broń palną w Polsce to ją będzie miał. Legalnie czy też nie. Istnieje w Polsce prawo do wolności obywatelskiej, a żeby uzyskać pozwolenie na posiadanie wystarczy złożyć odpowiednie wnioski do odpowiednich instytucji. Obojętnie jaki to będzie rodzaj argumentacji - czy to sportowa, myśliwska czy do obrony własnej - w Polsce są tysiące osób które takie prawa po prostu posiadają. Z reguły jest tak, że najwięcej krzyczą Ci którzy nic w tym kierunku nigdy nie zrobili, a posiłkują się jedynie argumentami wyssanymi z internetu.
Jest też ciemna strona mocy - nielegalne posiadanie broni. Jeżeli ktoś jest na tyle mądry by chodzić z karteczką na czole z napisem o posiadaniu "przedłużacza męskości" (czyt. broń palna) gdzie w majestacie prawa jest ona nielegalna to należy zadać pytanie... O co mu tak naprawdę chodzi? O chęć pochwalenia się wszystkim w okół czy rzeczywistej troski o własne bezpieczeństwo.

Źródło: Cashandra

4 komentarze:

  1. Niestety, broń do obrony osobistej w Polsce jest praktycznie nie do uzyskania. Przepisy nie regulują jednoznacznie możliwości jej uzyskania więc Policja nie wydaje tego typu pozwoleń oprócz VIP-ów, świadków koronnych i wysoko postawionych znajomych komendantów. Z drugiego strony brak poparcia sądów dla ofiar napadów oraz kuriozalne przypadki ich oskarżania o nieadekwatne użycie siły wobec napastnika, skutecznie zniechęca do obrony bronią palną. Jako posiadacz broni do celów sportowych nie stanę w obronie czyjegoś życia bo będę się obawiał, że sądy nie będą traktować mnie jako obrońcę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasza kacapia władza boi się uzbrojonych obywateli. Jak to jest, że bandyta nielegalną broń ma, a obywatel nie dostanie pozwolenia. Na uzasadnienie do posiadania broni do celów obrony osobistej usłyszałem : Proszę sobie firmę ochroniarską wynająć.

    OdpowiedzUsuń
  3. porównanie usa do Polski to to samo co myszy do słonia... Pod względem stosunku liczby ludności obu krajów to w stanach choć każdy ma broń to nie ma w ogóle prawie przestępczości z użyciem broni palnej... przykład: polska 6 mln ludzi i rocznie 100 przestępstw z użyciem broni- usa 6 miliardów ludzi i 200 przestępstw z użyciem broni- czyli co? tam jest 2X większa przestępczość w stosunku do liczby ludzi???? Jak u nas każdy by miał broń to pewny jestem, że ten co miałby zabić i dostać karę śmierci albo kulkę od ofiary to 10x by się zastanowił i tak ze 100 przestępstw zrobiło by się max 2 przestępstwa...

    OdpowiedzUsuń
  4. albo w ogóle by nie było, bo złodziej z bronią bałby napadać na kolesia, który ma broń, jego żona może mieć i syn...

    OdpowiedzUsuń