07.02.2015

Obłuda i jawne kłamstwo - Skrajna hipokryzja - Polityczne transfery

Obłuda i jawne kłamstwo - Skrajna hipokryzja - Polityczne transfery
Źródło zdjęcia
Jan Tomaszewski (ur. 9 stycznia 1948 we Wrocławiu) – polski piłkarz, występujący na pozycji bramkarza, trener, publicysta sportowy. Wielokrotny reprezentant Polski w piłce nożnej, medalista olimpijski. Poseł na Sejm VII kadencji.

Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

Niestety żyjemy w brutalnych czasach gdzie już mało kto pamięta o takich wartościach jak etyka czy moralność. Ludzie najczęściej w mediach rzucają swoje słowa na lewo i prawo nie zważając kompletnie na ich treść. Politycy obiecują gruszki na wierzbie, a swoje zdanie zmieniają niczym chorągiewka.

Potocznie się mówi, że tylko krowa nie zmienia poglądów, ale czy przechodzenie w skrajność jest normalne? Uważam, że nie, a takie osobistości które prezentują taki właśnie poziom budzą obrzydzenie. Do tego są święcie przekonani, że mają rację i bronią się coraz to bardziej wyszukanymi argumentami. Świetnym przykładem politycznej obłudy jest właśnie Jan Tomaszewski który jeszcze parę lat temu startował do wyborów z pod partii Prawa i Sprawiedliwości, a Platformę Obywatelską porównywał do spłuczki klozetowej. Dziś wszystkie dawne wypowiedzi tonuje, a samą ekipę rządzącą gloryfikuje pod niebiosa.
Poseł Stefan Niesiołowski na portalu społecznościowych nazwał go kiedyś prostakiem i ćwokiem największego kalibru, dziś pisze o nim, że od zawsze darzył go sympatią. Istny cyrk obłudy!

Kłamstwo - Świadome i niezauważalne

Taki patologiczny obraz kłamstwa, obłudy, hipokryzji należy bezwzględnie nagłaśniać! Niech jak największa ilość osób wie, że coś z tym faktem trzeba zrobić. Niestety w roku wyborczym dochodzi do politycznych transferów niczym w piłce nożnej. Niektórzy posłowie zmieniają kluby jak rękawiczki. Są wyzbyci z kręgosłupa moralnego, świecąc oczami w mediach, że chodzi o dobro Polski, a nie dostanie się do koryta!

Źródło: Cashandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz