30.04.2015

Inwestycja na 10 letnią przyszłość - Piłka nożna - Do gry wchodzą coraz mocniej Amerykanie, Chiny, Katar

Inwestycja na 10 letnią przyszłość - Piłka nożna - Do gry wchodzą coraz mocniej Amerykanie, Chiny, Katar
Źródło zdjęcia
Z roku na rok Amerykanie, Chiny i Katar coraz mocniej wchodzą na rynek piłki nożnej. Ogólnie inwestycja w piłkę nożna jest kompletnie globalna. W roku 1994 mieliśmy turniej w Stanach Zjednoczonych, w 2002 Korea/Japonia czyli rynek azjatycki, w 2010 po raz pierwszy w historii kraj z Afryki został organizatorem mundialu - Republika Południowej Afryki (najbogatsze państwo tuż obok Egiptu na kontynencie), mistrzostwa świata z przed roku w Brazylii pobiły wszelkie rekordy oglądalności, teraz czas na wielką bogatą Rosję, a za dekadę przyjdzie czas na Katar czyli Półwysep Arabski pełny pieniędzy szejków. Chiny wydają coraz większe kwoty pieniędzy na transfery gwiazd z najlepszych boisk Europy, to samo robią Amerykanie w swoim Major League Soccer.

Na kontynencie Ameryki Północnej stąpały korki takich piłkarzy Thierry Henry w New York Red Bulls, David Beckham w Los Angeles Galaxy, David Villa w New York City. Natomiast Didier Droga grający aktualnie w Premier League (klub Chelsea Londyn) w chińskim Shanghai Shenhua gdzie spędził jeden sezon. Państwo Środka przeżywa hossę gospodarczą stając się największą gospodarką świata, więc nie powinny nikogo dziwić pieniądze płynące prosto z Chin w dyscyplinę sportu - piłkę nożną która z roku na rok przymierza coraz większe rozmiary globalne.
Petrodolary ze sprzedaży ropy naftowej widać na największych klubach w Europie. Barcelona zrezygnowała po wielu latach z braku loga firmy na koszulkach i teraz za rekordową kwotę piłkarze z Katalonii biegają po zielonej murawie z napisem Qatar Airways. Właścicielem PSG i Manchesteru City są "szejki". W 2022 roku odbędą właśnie Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Katarze.

Czy dojdzie do upadku europejskiej piłki? 


Pieniądze są fundamentem w XXI wieku - Erze kapitalizmu - Amerykanie, Chiny, Katar mogą pogrążyć europejską piłkę nożną. 

Takiego scenariuszu nie można wykluczyć to jest pewne. Jeżeli Europa po raz kolejny pogrąży się w kryzysie, a przeżywamy stagnację gospodarczą w porównaniu z Azją i Półwyspem Arabskim, to sytuacja może się odwrócić, a Stary Kontynent stanie się jedynie obszarem produkującym piłkarskie talenty które będą grać poza Europą.

Źródło: Cashandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz