04.04.2015

W Iraku bomby atomowej nie było, była za to wojna... - Amerykańska propaganda

W Iraku bomby atomowej nie było, była za to wojna... - Amerykańska propaganda
Źródło zdjęcia
Druga wojna w Zatoce Perskiejkonflikt zbrojny, który rozpoczął się 20 marca 2003 między koalicją sił międzynarodowych (głównie USA i Wielkiej Brytanii) a armią Iraku. Po ok. trzech tygodniach walk siły międzynarodowe objęły kontrolę nad większością terytorium Iraku, obalając rząd tworzony przez partię Baas i Saddama Husajna i rozpoczynając okupację tego kraju, trwającą formalnie do 2005 r. Siły międzynarodowe liczyły ok. 250 000 żołnierzy amerykańskich, 45 000 brytyjskich, 2000 australijskich, 180 polskich (ORP "Kontradmirał Xawery Czernicki", grupy GROM i pododdział usuwania skażeń chemicznych z 4 Pułku Chemicznego w Brodnicy). Oprócz tego siły te były wspierane od północy przez ok. 50 000 partyzantów kurdyjskich. Siły międzynarodowe wkroczyły do Iraku od południa, przekraczając granicę od strony Kuwejtu i Zatoki Perskiej.

Zacznijmy od tego, że w tej wojnie zginęło grubo ponad 500 000 ludzi. To więcej niż ofiar w Katyniu (ponad 20 000 polskich oficerów i cywilów) i aktualnym konflikcie na wschodzie Ukrainy.

"Wjazd przez zdjęcia"


Stany Zjednoczone swego czasu dumnie głosiły, że są w posiadaniu bezsprzecznych argumentów sugerujących, że Irak posiada bądź chce uzbroić się w broń masowego rażenia - bombę atomową. Pomijając już fakt, że to właśnie Jankesi jako jedyni w historii świata użyli tej broni podczas II WŚ zrzucając bomby na japońskie miasta - Hiroszimę i Nagasaki.
Dowodem na domniemane "atomy" Saddama Husajna były zdjęcia satelitarne które bezproblemowo możemy znaleźć w internecie. Tylko co nam po nich, skoro są one sfabrykowane bądź po prostu fałszywe?

Prawda jest brutalna - żadnych nuklearnych zarodków nie znaleziono!

A przecież to był główny powód inwazji na Irak. Znaleziono co prawda jakąś tam broń chemiczną, ale o tym wszyscy wiedzieli, była to broń z poprzedniego konfliktu irańsko-irackiego z przed kilkunastu dobrych lat!

Część II... Syria


Ledwo co się zakończyła wojna w Iraku, a tuż obok w pobliskiej Syrii zaczęła się krwawa rzeź, która trwa do dzisiaj i nikt nie ma pomysłu (odwagi?) by ją jakoś zakończyć. Wszystko zaczęło się od Arabskiej Wiosny, gdzie lud zaczął się buntować z wielu powodów. Większość państw Północnej Afryki i Półwyspu Arabskiego stanęła na progu rewolucji.
Wracając do Syrii... Kolejny "dyktator" Baszszara al-Asad (darzy ciepłym stosunkiem Rosję), musi teraz walczyć z amerykańską misją demokratyczno-pokojową. Bilans? Ponad 300 000 ofiar, a kilka milionów obywateli musiało po prostu z kraju uciec przed wojną.

Na terenie dzisiejszej Syrii i Iraku powstało samozwańcze Państwo Islamskie (ISIS) mające na celu (podbój świata?) i wprowadzenie kalifatu. Terroryści z tego terytorium dumnie pokazują całemu światu za pomocą internetu jak to robią masowe egzekucje na ludziach innej wiary, bądź z innymi poglądami. Nabijanie ciał na krzyż, obcinanie głów, podpalanie żywcem, niszczenie zabytków to tylko jedne z wielu brutalnych działań tej organizacji.

Wydawać by się mogło, że komuś po prostu zależy na tym, aby w okół największego na świecie producenta ropy naftowej jakim jest bez wątpienia Arabia Saudyjska trwały konflikty zbrojne, bo już od jakiegoś czasu słyszymy o kolejnej części wojny... tym razem padło na Jemen?

Ewakuowani z Jemenu Polacy już w kraju. Pomogli Rosjanie i Chińczycy


Źródło: Cashandra

3 komentarze:

  1. Podoba mi się w tym blogu to, że nie boisz się podejmować tematów trudnych, pisać to, co myślisz, analizować. Przypomina mi to moje początki na blogspocie, już to z resztą mówiłem nie raz.

    Wracając do tematu:
    Co jak co USA to rzeczywiście 'gwarant' pokoju na świecie, nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
  2. Irak, dawna Babilonia. Pierwsze co zrobiły wojska "amerykańskie" to splądrowały muzea oraz przejęły źródła informacyjne z Iraku. Amerykańskie dałem w cudzysłowie ponieważ taki naród jak "Amerykanie" nie istnieje i nigdy nie istniał. Został stworzony do siłowego, finansowego oraz kulturowego podbijania świata. Była Babilonia, Rzym, Grecja, są i USA. Taki twór jest przydatny. Amerykanie to Anglicy i ludy pochodne Europy, które osiedliły nieswoje terytorium siłą. Anglicy to pochodne Germanów, a wcześniej byli jeszcze inni i tak to się kręci. Po co się kręci? Żeby podzielić ludzkość: na kontynenty, narody, religie, rasy, a nawet preferencje serialowe (np. ja lubię serial "Lost", a Ty nie i już mamy podział). Po co to wszystko? Szukajcie, dowiadujcie się, otwierajcie umysły. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Woiszscie na You Tube Barack Obama Czyli Cala Prawda O Terroryzmie Wojnie w Iraku I Polakach

    OdpowiedzUsuń