25.07.2015

Jak alkohol niszczy Twój budżet? - Ciągle straty

Jak alkohol niszczy Twój budżet? - Ciągle straty
Źródło zdjęcia
Czy zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo alkohol niszczy Cię finansowo? 

W naszej polskiej kulturze, a jeszcze dokładniej to w kulturze chrześcijańskiej objawienie pijaństwa w człowieku to nie jest nic nadzwyczajnego. Wystarczy wyjść na miasto w weekend i stwierdzić, że cały stres z pracy w ciągu tygodnia jest dosłownie przelewany na rozrywkę jaką jest upojenie alkoholowe. Niestety jest to taki rodzaj złej tradycji w społeczeństwie.
Pijani w plenerze, na wsiach, w klubach, barach, domówkach to widok "naszej" rozrywki. W święta katolickie i narodowe dziwnym zbiegiem okoliczności mamy największą ilość wypadków drogowych z udziałem osób nietrzeźwych. Czy to jest fajne? To jest tragiczne!

Ludzie zapominają się kontrolować i nie włącza im się czerwona lampka kiedy przeholują ze zbyt dużą ilością alkoholu. Efekt? Kac morderca jest bez serca - ból głowy, wymioty, brak energii do życia na drugi dzień. U niektórych osób załącza się agresja, najczęściej występuję ona po trunkach wysokoprocentowych jak np. wódka. Tak się rodzą awantury, wybite szyby wystawowe, uliczne bijatyki o największe głupstwo spowodowane tak zwanym "krzywym spojrzeniem". To nieustanne straty!

Melanże, używki - Zabijają Twoje młode życie chłopaku i dziewczyno!


Powroty do domu w stanie "urwany film" kończą się zniszczonym, przetartym ubraniem - najczęściej jest to obuwie czyli najdroższa część naszej garderoby. Kolejna finansowa porażka. Zgubione telefony, klucze od domu, portfele, kluczyki od samochodu, zniszczone wyświetlacze w telefonie to jest klasyczny melanżowy standard. Mało kto zwraca uwagę na takie koszty poboczne które są bagatelizowane na drugi dzień z powodu bólu głowy. Olewamy to, a w ciągu kilku lat uzbierałaby się z tego całkiem przyzwoita suma pieniędzy jaką moglibyśmy zainwestować w cokolwiek innego co przyniosłoby nam jeszcze większą korzyść od życia nie powodując jakichkolwiek strat.

Brak kontroli przy wydawaniu pieniędzy

Kolejny problem wśród osób pijanych to zgubna odwaga, brak rozsądnego myślenia, co kończy się nadmiernym wydawaniem pieniędzy. Picie kolejnych browarów czy kupowanie następnych butelek wódki poza wcześniejszym zaplanowanym limitem to jest chleb powszechni każdej imprezy i tak naprawdę mało kto się zastanawia nad końcem imprezy w trakcie konsumpcji alkoholu. Najczęściej kończy się to okrzykiem "idziemy do sklepu!". W klubach kończy się to na coraz to droższych drinkach i świrowaniu "nowobogackiego", gdzie mózg jest odłączony od rzeczywistości. Najgorzej jest wtedy gdy posiada się kartę i wydaje zupełnie na oślep nie zważając na rachunek salda. Sprawdzenie konta na drugi dzień kończy się bolesnym urazem psychicznym.
Tutaj należy zadać sobie pytanie i dać sobie odrobinę czasu na chwilę przemyśleń. Czy "epickie" melanże to jest właściwa droga czy jednak podcinanie nóg naszym finansom i tak naprawdę całemu życiu.

Źródło: Cashandra

1 komentarz:

  1. Hmm mógłbyś rozwinąć myśl co do kultury chrześcijańskiej i pijaństwem ?

    OdpowiedzUsuń