16.07.2015

Uchodźcy z Syrii i Ukrainy - Czy Polska powinna spłacić swój dług wdzięczności wobec Iranu?

Uchodźcy z Syrii i Ukrainy - Czy Polska powinna spłacić swój dług wdzięczności wobec Iranu?
Źródło zdjęcia
Stosunki polsko-irańskie...

Ostatnio w Polsce trwa ostra dysputa społeczno-polityczna na temat przyjmowania uchodźców z krajów objętych konfliktem zbrojnym. W głównej mierze chodzi tutaj jednak o uchodźców z Syrii i Afryki Północnej gdzie panuje regularna wojna z islamskimi radykałami próbującymi wprowadzić kalifat w tej części świata, a kto wie czy nie na całym globie.

Cały problem tkwi jednak w religii jaką wyznają importowani uchodźcy. Panuje wielka dezinformacja czy są to islamiści czy chrześcijanie, a Bóg wie kto jeszcze. Czy powiedzieli prawdę mówiąc o swoim wyznaniu, a być może skłamali po to by uzyskać azyl uchodźca i zacząć żyć w cywilizowanym kraju? Tego zapewne nigdy się w 100% nie dowiemy.

Iran po II Wojnie Światowej przyjął około 120 000 polskich uchodźców - Czy ktoś ich pytał o wiarę?

W znacznej większości byli to żołnierze patrioci, którzy w kraju pod żelazną kurtyną zostaliby prawdopodobnie wywiezieni do zimnej Syberii, a tam prawdopodobnie w łagrach zmarliby lub po prostu zostali rozstrzeleni po okolicznych lasach gdzie po wielu latach słuch by o nich kompletnie zaginął.
Jednak kraj w zupełnej większości skrajnie islamski rządzony pod dyktatorskimi warunkami nie odmówił nam zwykłej ludzkiej humanitarnej pomocy. Nikt nie pytał czy są to katolicy, wrogowie, biali ludzi czy Bóg jeden wie co jeszcze. Z czystej ludzkiej empatii nas przyjęto i zaopiekowano się naszymi wspólnymi przodkami.

Polska przyjęła kilkaset uchodźców, a już w społeczeństwie rozpętała się wojna na ich temat. Czy będą podkładać bomby? Czy to islamiści? Czy grozi nam zagrożenie terrorystyczne? Ile pieniędzy będą dostawać? Czy będą pracować? Jak długo tu będą? Gdzie będą mieszkać? i tak dalej... Zawiść, zazdrość zamiast zająć się własnym życiem, to większość woli zaglądać do portfeli innych. Jak ktoś ma więcej to trzeba mu zabrać, bo on nie może mieć lepiej niż ja - niestety taka panuje u nas jeszcze komunistyczna mentalność. Z latami to się daj Boże zmienia na lepsze.

Całe szczęście w kraju nad Wisłą nie ma takiego problemu z islamistami jak na Zachodzie Europy, ale warto zaznaczyć, że wyznawców tej religii jest ponad 2 miliardy i zdecydowana większość z nich potępia publiczne egzekucje samozwańczego państwa ISIS. Nawet kraje arabskie wspólnymi siłami wraz z zachodnimi mocarstwami skutecznie starają się walczyć ze wspólnym wrogiem na Bliskim Wschodzie.

Bóg jest sędzią sprawiedliwym który za dobre wynagradza, a za złe karze...

Kiedyś Europejczycy, a dokładnie to chrześcijanie prowadzili mordercze krwawe krucjaty na Bliski Wschód, gdzie mordowali w pień innowierców, heretyków palono na stosie, a wyznawców innej wiary nawracano mieczem. Dziś trochę rola się odwróciła. W filmikach które publikują radykałowie z ISIS możemy obejrzeć drastyczne egzekucje na katolikach, kobietach, dzieciach innej wiary itd. Wszystko niby bardziej nowocześnie, ale nadal sens całej ideologii podobny jak z przed kilku wieków podczas krucjat.

Europa jako kontynent chrześcijański powinien pokazać to czego nauczał ich Jezus przed 2000 lat. Miłosierdzia i empatii do drugiej osoby. Wyciągania ręki do potrzebujących, strapionych. Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać. Czy nie takich wartości naucza nas Kościół Katolicki od kilkunastu wieków? Polska ma do spłaty swój dług wdzięczności wobec cywilów z tej części świata, chociażby za właśnie Iran... a pomyśleć, że to nie wydarzyło się nawet 100 lat temu. Czy o przeszłości musimy tak szybko zapominać kto do nas wyciągnął pomocną dłoń?

Źródło: Cashandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz