09.08.2015

Czy kobiety lecą na pieniądze? - Poznajmy prawdę

Czy kobiety lecą na pieniądze? - Poznajmy prawdę
Źródło zdjęcia
Jeśli chcesz mieć lalkę - kup ją!
Jeśli chcesz mieć dziwkę - zapłać jej!
Jeśli chcesz mieć kobietę - szanuj ją!

Zawsze wychodzę z założenia, że nie ma sensu wrzucać wszystkich ludzi do jednego wora z pośród około 7 miliardów. Na tym świecie są takie osoby jak np. człowiek drzewo bądź inne "wynalazki" natury. Trudno je nam w ogóle zrozumieć z naszego punktu widzenia i ich wizji życia. Są przecież oddaleni od nas o tysiące kilometrów, a znamy ich jedynie z mediów. Każdy kraj to zupełnie inna kultura, podejście do życia, ogólny charakter - ciężko to wszystko pojąć i ładnie sklasyfikować kto jest kim bo to nie ma najmniejszego sensu. O zrozumieniu kobiety przez faceta powstało dziesiątki tysięcy artykułów, śmiesznych obrazków czy dowcipów, w dużym skrócie można to uprościć słowami:

"Mężczyźni są z Marsa, a kobiety są z Wenus"

Jednak wracając do naszej korporacyjnej kultury zauważamy pewien schemat - światem rządzi pieniądz. Czy tego chcesz czy też nie, po prostu tak jest. Nawet posiadając własną ziemię i uprawiając na niej produkty do spożycia, aby jakoś przeżyć musimy potem jakoś odnaleźć się w XXI wieku opłacając inne nasze potrzeby cywilizacyjne jak prąd, internet, paliwo do maszyn czy cokolwiek innego jak np. podatki za użytkowanie gruntów. W innym wypadku za niezapłacenie "haraczu" odpowiednie organy państwowe dobiorą się do nas i naślą komornika. Wpadniemy w kłopoty.

Pieniądze dają nam możliwości, lepszy komfort życia, stabilność psychiczną, a przede wszystkim zdrowie - oczywiście o ile będziemy wydawać je ze zdrowym rozsądkiem, a nie na zasadzie "hulaj dusza". Jak we wszystkim w życiu, trzeba znać po prostu umiar.

Wracając do meritum sprawy...

Zarabianie dużej ilości pieniędzy jest to nie lada sztuka i nie ma co tu się oszukiwać z tym stwierdzeniem, ale o czym to świadczy? O tym, że ktoś jest w życiu zaradny, potrafi odnaleźć się w dzisiejszym kapitalistycznym świecie, jest inteligentny, stabilny finansowo, potrafi zapewnić byt rodzinie i dać nietuzinkową rozrywkę niż teoretycznie niższa klasa społeczna. Na to właśnie lecą kobiety, na zapewnienie im bezpieczeństwa, a dokładnie to im przyszłym dzieciom - to jest tak zwane myślenie odruchu naturalnego. Oczywiście nie ma tutaj co generalizować, że wszystkie są takie same, ale mówimy tutaj o zdecydowanej większości.
Nie można też mylić pojęć między dziewczynami, a kobietami. Słowo dziewczyna może kojarzyć się z tak zwaną "szaloną miłością", bardziej rozrywką niż długoletnim trwałym związku. Za pieniądze też można się bawić, ale bardziej jest to tak zwane kupowanie rozrywki niż jej dawanie, a przecież nie na tym to polega. Zaimponować również można swoim poczuciem humoru, pasją czy czymkolwiek innym, w skrócie naszym charakterem. Jednak dorosłe życie nie przypomina niekończącej się bajki pełnej radości i szczęścia. Potrzebna jest tutaj stabilizacja finansowa, myślenie o rodzinie, zapewnienie jej dachu nad głową itd. oraz innych rozrywkach jak np. wycieczki. Trudno mi sobie wyobrazić śliczną młodą kobietę mieszkającą w lokalu socjalnym gdzie panuje skrajne ubóstwo. Takie przypadki zapewne się zdarzają, ale to promil wszystkich!

Kobietom często imponuje pasja faceta, to czym się zajmują i czy osiągają w tej dziedzinie sukcesy. Nie bez powodu najlepsi sportowcy wiążą się z najpiękniejszymi modelkami na świecie, a ludzie ze świata wielkiego biznesu mają żony młodsze o przykładowo 20 lat. Plebs rzuci prosty trywialny slogan: "One lecą na ich kasę!". Jednak nie wiele ma to wspólnego z prawdą. Owszem zarabiają dużo, są piekielnie bogaci, ale na to bogactwo niekiedy ciężko musieli zapracować, żyć z długoletnimi wyrzeczeniami, kiedy inni się bawili i podrywali "panienki" w okolicznych barach.

Jeżeli jakiś dany chłopak bawi się z cyklu "za hajs starych baluj" i imponuje tym swoim prostym jak on koleżankom, zaprasza je do drogich restauracji, emanuje snobizmem itd. To ta zabawa nie potrwa długo, dopóki nie zostanie zakręcone finansowe źródełko. Takich kobiet nie możemy wtedy nazywać kobietami, a sponsorkami bez szacunku które będą wymagać od niego coraz to więcej, a cały układ teoretycznego związku będzie w dłuższej perspektywie nieszczęśliwy i oparty na hedonistycznym kłamstwie.

Źródło: Cashandra

3 komentarze:

  1. Tak, światem rządzi pieniądz i bez niego ani rusz. Najważniejsze aby naszymi uczuciami - odczuciami nie zaczął władać, wtedy do niczego dobrego nas to nie zaprowadzi.
    Chyba Lec powiedział....W pustych kobietach można ulokować dużo pieniędzy. Mam nadzieję, że nie przekręciłam :) Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mimo wszystko nie przekonują mnie związki w których różnica wieku przekracza ponad 30 lat, ciężko mi uwierzyć że młoda ładna dziewczyna kocha starszego pana starszego od swojego ojca, ale może zdarzają się takie przypadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, też przyznaję, że światem rządzą pieniądze, a kobiety... No cóż - pewnie znajdzie się spora grupa nastawiona na wyssanie z faceta całego majątku, bidule "poświęcają się" i żyją z chłopem starym, brzydkim, durnym i tak dalej, ale za to z pokaźną sumką na koncie. Wybór należy do każdej z nas :)

    OdpowiedzUsuń