03.08.2015

Inwestycja w ziemię - Grunt to podstawa - Żyła złota!

Inwestycja w ziemię - Grunt to podstawa - Żyła złota!
Źródło zdjęcia
Jeżeli ktoś się jeszcze zastanawia w co zainwestować swoje oszczędności niech nie zwleka tylko kupuje ziemię. Jakby zrobił to 10 lat temu to dzisiaj zyskałby około 5 razy więcej. W 2005 roku średnia cena za jeden hektar gruntu była na poziomie 5500-7500 zł w zależności nabycia ziemi u:
- Agencji Rolnej
- Prywatnego rynku
Dzisiaj ta cena jest na poziomie 28000 złotych! Warto tutaj jednak podkreślić, że różnica w cenach między poszczególnymi województwami jest dość znacząca. Najdroższe są ziemie opolskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie. Za to najtańsze lubelskie, podkarpackie, lubuskie i podkarpackie. W pierwszych cena waha się na poziomie 33-45 tysięcy, natomiast w tych drugich na poziomie 18-28 tysięcy złotych. Jest to zysk na przestrzeni ostatniej dekady na poziomie 280-650%!

Złoto - Czy warto w nie inwestować?


Mark Twain kiedyś powiedział: "Kupujcie ziemię, już jej nie produkują." - genialne słowa obrazujące jak w dzisiejszych czasach cenna jest ziemia. Jeszcze bardziej wyraźnie to brzmi na drugim najmniejszym kontynencie na świecie, czyli u nas w Europie.

Co z cenami w kolejnych latach? 

Magiczny rok 2016 może być przełomowy w tej kwestii. W maju 2016 roku mija ochronny okres 12-letni na obrót gruntami rolnymi w Polsce który wynegocjowaliśmy wchodząc do Unii Europejskiej. Co to zmieni? To, że zachodni kapitał będzie starał się kupić nasze najlepsze grunty pod różnego rodzaju inwestycje. Wiąże się to ze zwiększeniem konkurencji na rynku zbytu, przez co z logicznego ekonomicznego punktu widzenia wzrośnie też i cena.

Holandia to dość mały kraj w Europie położony w jednej czwartej na depresji, ale mało kto wie, że to właśnie oni są tuż po Stanach Zjednoczonych największym producentem żywności na świecie. Dlaczego napisałem o Niderlandach? Bo to kraj w którym są jedne z najwyższych cen gruntów w Europie (wyłączając z podsumowania mała Maltę gdzie ceny sięgają po 130 tysięcy €) sięgające około 50 tysięcy euro za hektar. U naszych sąsiadów zza Odrą jest nieco taniej niż w Holandii, ale nadal średnio jak wszystkie inne produkty, jest tam 4 razy drożej. Dla tych państw (i nie tylko) możliwość kupna polskiej ziemi po wiele bardziej okazyjnej cenie jest nie lada gratką. Holendrzy mogliby powiększyć swoje wielkie żywieniowe imperium w naszym jakby nie mówić dość rolniczym kraju - zapewne tak też sami myślą i celują w nasze grunty by ich zyski jeszcze bardziej zmaksymalizować.

Niby w mass mediach można usłyszeć, że politycy przygotowują, bądź już to zrobili specjalną ustawę chroniącą polską ziemię to jednak byłbym mocno sceptyczny w takie rządowe zapewnienia. Po pierwsze jesienią dojdzie prawdopodobnie do zmiany władzy w Polsce, a po drugie wierzyć rządowi w ich dobre intencje dla nas zwykłych obywateli to tak jakby powierzyć oszustowi recydywiście swoje ostatnie oszczędności. Może brzmi to dość brutalnie, ale 25 lat wolności w Polsce, śmierć Leppera, Generała Petelickiego, katastrofa CASA, Tupoloewa 154, śmierć Jana Kulczyka nie bez powodu budzą moje podejrzenia wobec czystości intencji naszego kochanego rządu. Jednak co by nie mówić, dla posiadaczy gruntów, lub osób chcących zainwestować swój kapitał to mogą być złote czasy na solidne obłowienie się!

Źródło: Cashandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz