21.09.2016

Zarobił 1 000 000 dolarów, sprzedawał 1 piksel za dolara - Czy uda się to w Polsce?

1px = 1$


Alex Tew w 2005 roku dokonał rzeczy niewiarygodnej! Na swojej stronie utworzył obrazek składający się z dosłownie miliona małych pikseli. Pomysł był prosty i odbił się mocnym echem na świecie dlatego firmy szybko podchwyciły ideę Brytyjczyka i zaczęły kupować od niego jednego piksla za dolara licząc na rozgłos i ponadczasową reklamę, aż po dziś. W ciągu zaledwie kilku miesięcy sprzedał je wszystkie stając się milionerem. Tak wygląda jego strona po 11 latach:


Grosz za jeden piksel - Polska


0,01 PLN = 1px

Po zobaczeniu od razu w głowie nurtuje się nam takie pytanie - Co mogę zyskać? - Odpowiedź jest banalnie prosta. To od Ciebie zależy powodzenie projektu, masz na to wpływ co jest to dość nietypowe. W zamian możesz otrzymać przejście do historii, uzyskać kolosalny rozgłos i to za jak śmieszną cenę. 

Poniższy obrazek ma wymiary 1006px szerokości i 1006px wysokości. 3px są doliczone z każdej strony na czarne obramowanie. Szary kwadrat ma rozmiary 50 x 50 pikseli, łącznie 250 (minimalna ilość wykupienia pikseli).

- - - - -

1 px za 1 grosz
Cashandra 1 grosz za piksel

- - - - -

Skontaktuj się z Cashandra o ile chcesz dowiedzieć się na ten temat czegoś znacznie więcej...

*Część kwoty zostanie przeznaczona na cele charytatywne - dotacja na dowolny dom z opieką dla starszych osób oraz schronisko dla zwierząt.


*Każdy kto wykupi miejsce reklamowe będzie miał dodatkowo możliwość umieszczenia poniżej do 125 liter wraz z możliwością dodania swojego linka.

Masz jeszcze jakieś inne pytania? Napisz na e-mail

0 wykorzystanych na 1 000 000 pikseli
Lista (aktualizacja 10.08.2017): 

1. Culturva - Stop Thinking - culturva.pl - 10.08.2017
2. - - - - -
3. - - - - -
...

20.09.2016

Chleb w jajku - Jak zrobić? - Posiłek bez mięsa

Podsmażany chleb na jajku - smak dzieciństwa


Chleb w jajku
Chleb w jajku

Przepis na 7 grzanek:

Rozbijamy 2-3 jajka na głębokim talerzy, mieszamy je, możemy dodać odrobinę mleka, soli, pieprzu czy innych przypraw. Maczamy około 7-8 kromek na krótko w jajecznej mazi. Smażymy krótko, ciągle pilnując, z dwóch stron.

Na górę możemy dodać jajko, pomidor, natkę pietruszki, sól, pokrojoną cebulę. Wszystko przyprawić, bądź skomponować według własnego pomysłu.

Chleb w jajku, a zdrowie


1-2 razy można się skupić, dobry i bardzo smaczny posiłek by szybko zaspokoić zapotrzebowanie kaloryczne między innymi na węglowodany. Należy nie przesadzać z podsmażaniem pieczywa. Dzięki oliwie na której kromki się smażą, organizm lepiej przyswaja witaminy rozpuszczane tylko w tłuszczach - ADEK.

Ocena: 

17.09.2016

Cashandra - Czas na zmiany... Świeżość na stronie! + Ankieta 365 dni

Cashandra
Strona w ostatnim czasie przeszła lifting po przejęciu nowego właściciela z powodu ciekawej wizji i potencjału Cashandra.

Wygląda teraz zdecydowanie schludniej i ciekawiej.

Kolejne zmiany nastąpią już niedługo. Jeżeli macie pomysły na kolejne zmiany na stronie Cashandra, to napiszcie o nich w komentarzu. W linku URL możecie podać link do swojej strony czy bloga.

Cena Cashandry


Pewnie wielu z Was ciekawi to ile kosztowała transakcja przejęcia, otóż nie zataimy tego. Koszt operacji wynosił około 7,000-9,000 zł. Kupiła ją prywatna spółka z Tel Awiwu i została od razu oddana pod prace edytorskie*.

To dużo czy mało Waszym zdaniem? Podzielcie się w komentarzu opinią.

*Niedługo poprawimy jakość wszystkich postów, zmienimy je pod kątem wyglądu i pozycjonowania. Cały czas zapraszamy do współpracy z Cashandra. To trochę potrwa, prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.

Cashandra istnieje już 2 lata!


Na stronie podaliśmy też ankietę która powisi 365 dni czyli okrągły rok, bardzo jesteśmy ciekawi wyniku za rok! Która opcja otrzyma najwięcej głosów, a która najmniej.

Kulinaria


Co sądzicie o nowych działach tematycznych? Zapraszamy do wypowiedzi.

Wytrwałość jest najważniejsza!

15.09.2016

Posiłek bez mięsa - Przykład

Kasza jaglana z buraczkami, jajkiem i pieczywem


Obiad Cashandra
Posiłek bez mięsa
Danie na 3 porcje

1. Ugotować kaszę jaglaną (20 minut w osolonej wodzie), następnie spłukać trochę pod zimną wodą - wyłożyć na talerz.
2. Ugotować 3 jajka i pokroić w plastry, ułożyć na talerzu.
3. Sałatka z buraków (buraki starte, przyprawione, dodatek oliwy z oliwek, delikatnie osolone).
4. 3 mniejsze kromki pieczywa

Polane wszystko oliwą z oliwek, posypane solą, pieprzem oraz przyprawione przyprawione.

Wartość posiłku jest bardzo duża


Prozdrowotny by odpocząć od jedzenia mięsa. Wartości odżywcze w 100% zapotrzebowane, zarówno węglowodany, jak i białko z tłuszczami prosto z oliwy z oliwek, najbardziej zdrowe. Posiłek jest bogaty w żelazo i składniki mineralne.

Ocena: 


67%

Wygląd: 4/10
Smak: 6/10
Zdrowie: 10/10

Źródło: Cashandra

08.07.2016

Analiza społeczności Wykop - Ciemne i Jasne strony

Analiza społeczności Wykop - Ciemne i Jasne strony

Wykop.pl - Strona którą większość użytkowników w polskim internecie doskonale zna. Wszystko polega na kluczowych informacjach które interesują tą społeczność. Taki trochę (słowo klucz) poważniejszy Joe Monster.

Jebanie Unii Europejskiej...


Co prawda baza topowych tematów jest dość spora, to jednak nie w sposób nie zauważyć pewnego schematu wykopów. Każdy przejaw polskiej nauki, odkrycie jest skrupulatnie wykopywany, informacje o imigrantach również, kosmos tak samo cieszy się sporą popularnością. Newsy o obniżce podatków i przykłady z innych krajów są gloryfikowane, tak samo jak wszelka pomoc ludzi z dobrym sercem, akcje charytatywne itd. ale to nie powinno raczej nikogo dziwić.
Piętnowana jest unijna idea, oraz wszelkiego rodzaju machlojki, czy zwykłe ludzkie cwaniactwo. Zwał jak zwał, ale społeczność Wykop to trochę taka internetowa policja, coś jak straż obywatelska (RUDY).

Poprawność polityczna za i przeciw


Z jednej strony na hejsterski piedestał stawiana jest każda wypowiedź na temat równości - poprawności politycznej (zwał jak zwał), ale z drugiej strony wystarczy powiedzieć coś co nie wpasuje się w kanon etyczny Wykopowiczów i tutaj możesz być zmieszany z błotem, bo monopol na swoją słuszność racji ma tylko jedna strona...
To trochę taka ludzka hipokryzja, ale trzeba to zrozumieć, że nikt nie jest idealny. Już w Biblii było napisane, żeby dostrzec igłę we własnym oku. Ciężko wyjść z kółka wzajemnej adoracji, gdzie wszyscy przyklaskują temu co słuszne, prawdziwe i jedyne, tak samo jak i w drugą stronę, tą negatywną.

Patriotyczni hejterzy i fascynaci


Nie próbuj wywołać wilka z lasu na wykopie! Szanuj ojczyznę, wiedzę, gardź lewakami, pisz dobrze o wykopie i piętnuj wszędobylskie zło. Wykopowicze nie raz pomogli komuś w potrzebie, można ich nazwać trochę takimi Robin Hoodami XXI wieku. Nie są poprawni, wzorcem do naśladowania, ale w zdecydowanej większości mają dobre serce i służą pomocą. Tacy ludzie z typowo zdrowym rozsądkiem, choć nie da się ukryć, że większość nie wykracza już poza te ściśle określone bariery wykopu. Pasjonaci historii, dobrej "beki", nietuzinkowych informacji. Świat internetu w intelektualnej pigułce.

Społeczność Wykop to niezwykła mieszanka ludzi dobrej woli, fajny przystanek w internecie, jesteś albo z nimi, albo przeciwko im. Lepiej z nimi nie zadzierać, walczyć bo efekt kuli śniegowej może być drastyczny w skutkach dla Twojej firmy czy wizerunku. Dbaj o ludzi, a oni będą dbać o Ciebie!

Źródło: Cashandra

07.07.2016

Wywiad z progamistą - Ograł internetowe kasyna przez algorytm matemtyczny

Wywiad z progamistą - Ograł internetowe kasyna przez algorytm matemtyczny

Czy to prawda, że ograłeś internetowe kasyno?


- Powiem tak, nie raz nie dwa. Barierą są jedynie limity narzucane przez firmy, ale im też nie ma co się dziwić. Oni przecież muszą zarabiać, a na nierentownych graczach tracą - dlatego też limitują wygrywających. Ja na swojej stronie systemnakasyno.pl udzielam porad co należy zrobić by ich ograć.

Ile osób o tym wie?


Programiści, firmy i wtajemniczeni... Jest to tak naprawdę garstka osób biorąc pod uwagę wszystkich grających. Należy zadać pytanie - ile osób wpisało w Google frazę: "system na kasyno"? Tu jest pies pogrzebany, bo jedni grają dla rozrywki, a inni dla zysku. Zdecydowana większość to jest ta pierwsza grupa, w tej drugiej niewiele osób potrafi umiejętnie szukać informacji. W internecie jest masa bzdurnych poradników gdzie każą Ci podwajać stawkę - totalny bezsens, najszybsza droga do bankructwa.

W czym tkwi cały sukces?


Trzeba umiejętnie dobrać stawkę, do tego najważniejsze - należy wiedzieć kiedy należy grać, kiedy najwięcej jest pieniędzy w kasynie, wtedy jest zdecydowana większa ilość wypłat. Są wyjątkowe dni, a raczej godziny (z powodu wielkich sportowych imprez) gdzie ludzie zdecydowanie więcej grają, należy zaatakować kasyno właśnie po nich. Firmy monitorują cały czas takie ruchy i trzeba przyznać, że ten schemat się powtarza już od wielu lat. Jak chcesz dowiedzieć się więcej to zapraszam na systemnakasyno.pl i tam wszystkie zrozumiesz ze szczegółami.

Kiedy można spodziewać się limitów od firmy?


To zależy od wielu czynników, nie ma utartej reguły. Jak długo masz konto, ile grałeś, jakimi stawkami itd. najważniejsze jest to kiedy zapali się czerwona lampka u firmy przy Twoim numerze konta gracza gdzie zdają sobie sprawę: "Aha, ten Pan/Pani wie jak nas ograć, trzeba będzie mu//jej podziękować za skorzystanie z naszych usług". Nie ma co się martwić, bo przynajmniej moje wypłaty były liczone w tysiącach i to z nie jednego konta. Teraz zajmuję się zupełnie czymś innym i pomagam ludziom ograć internetowe kasyna.
Dziękuję za rozmowę, mam nadzieję, że jeszcze nie raz porozmawiamy!

Był to wywiad z Marcinem (30-latek, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego), programistą-informatykiem który pracował przy tworzeniu internetowych popularnych jednorękich bandytów. 

Źródło: Cashandra

13.05.2016

Jedyny sposób dla Polski na szybkie wzbogacenie się - Kupowanie złota

Jedyny sposób dla Polski na szybkie wzbogacenie się - Kupowanie złota

Innego sposobu nie ma


Możecie mówić co chcecie, ale fakty są takie, że ludzie na złoto naznaczyli wartość już jakieś dobre kilka tysięcy lat temu. Złoto było cenne w czasach Chrystusa, w średniowieczu, 100 lat temu i dzisiaj. Nic zapewne przez najbliższych 100 lat się nie zmieni w tym kierunku, dlatego warto się tym tematem poważnie zainteresować.

Nie dla siebie tylko dla narodu...


Jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że dzisiejszy system bankowy czyli ciągłe zadłużanie się prędzej czy później upadnie niż miałby nastąpić jakiś krach na rynku złota - to nawet nie będzie jakoś bardzo istotne, bo złoto to surowiec, ma wartość namacalną w porównaniu do papierowych banknotów czyt. walut które upadają, są podatne na inflację, decyzje polityczne itd.

Wyobraź sobie, że każdy z Polaków otrzymuje w ramach wynagrodzenia za jakieś 0,1-0,5% swojej wypłaty bądź sam kupuje po prostu złoto. W ciągu kilku lat z bardzo dużym prawdopodobieństwem stalibyśmy się światowym liderem w posiadaniu złota - to na pewno odczułaby światowa gospodarka uważając nasz rynek za ludzi majętnych, którzy mają wartość.

W oczach innych państw od razu inaczej bylibyśmy postrzegani. Co by to dało? Stabilniejszą walutę, narodowe poczucie posiadanego bogactwa, zmianę mentalności i daniu obywatelowi zamiast długu czegoś co ma realną wartość, niezwykle cenną.

Najbogatsze państwa nie bez powodu mają najwięcej złota


Najlepszą nauką jest nauka od najlepszych, akurat w tym przypadku od najbogatszych. Nie możemy konkurować tanią siłą roboczą z krajami azjatyckimi, surowcami z krajami arabskimi, z zachodnimi globalnymi markami, że nagle obniżenie podatków wywróci naszą sytuacją gospodarczą o 180 stopni i staniemy się liderem, wiara w takie coś to utopia. Jedyne czym możemy konkurować to właśnie sprytem.

Najlepsze rozwiązania są najczęściej tymi najprostszymi. Tak to powinno działać w naszym jakże pięknym kraju - cel to złoto, bogactwo jednostki, majątek pojedynczego obywatela. 0,1-0,5% to niezwykle mały procent, prawie, że nie zauważalny, ale w skali całego narodu taki potężny ruch to milowy krok w drodze do wielkiego gospodarczego sukcesu Polski, takiego sukcesu jakiego nie zaznały jeszcze inne kraje.

Co należy zrobić? Jedynie wypromować tą ideę wśród ludzi.

Źródło: Cashandra

07.03.2016

Toksyny w organiźmie - Skąd się biorą i jak się ich pozbyć?

Toksyny w organiźmie - Skąd się biorą i jak się ich pozbyć?
Zdecydowana większość dzisiejszej żywności jest wielokrotnie przetwarzana, pełna sztucznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Coś co nie jest w pełni naturalne dla naszego organizmu na pewno nie wpływa dobrze na nasze zdrowie. Musimy więc zwiększyć swoją świadomość na temat tego co jemy i naszej codziennej aktywności fizycznej. 

W erze nowoczesnych technologii, wszędobylskiej elektroniki staliśmy się bardzo wygodni i leniwi. Każdego dnia coraz mniej się poruszamy przez co w naszym organizmie zaczynają zalegać toksyny. Niezdrowe powietrze pełne szkodliwych gazów, pyłów to wszystko wdychamy w swoje płuca każdego dnia. Gdzieś to wszystko później zalega, odkłada się w naszych komórkach.

Według danych GUS, w Polsce co roku umiera około 370 tysięcy osób, z czego na raka zapada mniej więcej 160 tysięcy, a około 100 tysięcy z nich umiera.

Jak pozbyć się toksyn z organizmu?


Jest to niezwykle proste bo trzeba zastosować się do kilku banalnych wskazówek. Wystarczy jeść produkty jak najmniej przetworzone, zdecydowanie więcej warzyw i częściej unikać mięsa - najbardziej tego paczkowanego z długą datą ważności.
Rano dobrze jest wypić szklankę wody z sokiem z cytryny która już od rana nas odpowiednio nawodni i oczyści nasz organizm. Kolejna cenna rada to spożywanie ostropestu plamistego który pobudza naszą wątrobę (nasz naturalny "oczyszczacz") do wydzielania większej ilości żółci z którą wydalane są wszystkie niepotrzebne nam substancje, między innymi właśnie toksyny.
Basen, sauna, bieganie - to kolejne pomocne trzy elementy w tej walce. Najlepsza z nich jest sauna ponieważ organizm niezwykle się wtedy poci przez co wydala z siebie szkodzące zdrowiu substancje. Sama woda nawadnia nas i wyciąga z nas to co zbędne. Przez zwiększony ruch dotleniamy każdą komórkę ciała, a nasza krew wraz z limfą krąży szybciej po organizmie przez co czujemy się pełni energii i z powodu wydzielanych endorfin (hormon szczęścia) czujemy się szczęśliwsi!

Dbaj o zdrowie bo masz tylko jedno...

Źródło: Cashandra

04.03.2016

Nie karm swojego mózgu bzdurami - Zaśmiecanie myśli

Nie karm swojego mózgu bzdurami - Zaśmiecanie myśli
Wielu z Was daje się złapać w tą samą siatkę psychomanipulacji - ale o co dokładnie chodzi?

Masz myśleć o tym o czym ktoś chce nie będąc nawet tego w pełni świadomym, że robisz dokładnie to co jest z góry zaplanowane. Inżynieria społeczna w XXI wieku ma się coraz lepiej, a wszystko przez zwiększoną dostępność do mass mediów.
Gardzisz telewizją, radiem i brukowcami bo są w rękach najczęściej zagranicznych korporacji, ale już gloryfikujesz wolność w internecie, co jest tylko złudnym uczuciem. W jakimś stopniu na pewno tu jesteś wolny, ale tylko jeżeli jesteś w pełni świadomy odcięcia się od "informacji".

Jak wywołają do tablicy Wałęsę, myślisz o nim, jak powiedzą o imigrantach, myślisz o nich, jak jakiś polityk coś powie, zrobi kontrowersyjnego to masz go na uwadze, jeżeli dojdzie do jakiegoś dziwnego wypadku, morderstwa czy katastrofy wiesz o tym i myślisz o tym. Tak jest z większością informacji serwowanych Tobie drogi czytelniku - dają Ci złudne poczucie ważności tych newsów.

Ty masz być głupi uważając się w rzeczywistości za mądrego, posiadającego jakże ogrom wiedzy i informacji o otaczającym go świecie!

Jednak w całej tej zabawie sterowania Tobą o ile w ogóle tak to można nazwać zapominasz o własnym życiu. Zamiast skupiać się na nim, czyli na tym co jest najważniejsze myślisz o pierdołach które tylko zaprzątają niepotrzebnie Twój mózg.
Twoje ambicje, marzenia, cele, dążenie do sukcesów w życiu są zalewane totalnym chłamem informacji które ni jak wpływają na Twoje życie. Najlepsze w tym jest to, że kompletnie nie zdajesz sobie z tego teraz sprawy, a czas ucieka każdego dnia. Za pół roku w myślach już nie będziesz miał Wałęsy tylko kolejną bezużyteczną Twojemu życiu informację.
Swój wolny czas poświęcasz na skupianiu się na czymś zupełnie nieistotnym. Ocknij się w końcu z tego marazmu i powiedz sobie szczerze jak bardzo te informacje wpłynęły na jakość Twojego życia? Prawdopodobnie wcale.

Pamiętaj o tym, że to ile zarabiasz, kim jesteś, kim są Twoi znajomi, co w życiu osiągniesz zależy tylko i wyłącznie od Twojego toku myślenia. To nie jest tak, że "jakoś to będzie", bo wcale nie będzie, albo się weźmiesz za to o czym myślisz, albo pozostaniesz w tym miejscu gdzie jesteś i pozwolisz komuś myśleć za siebie. Skończ z letargiem codzienności - kto stoi w miejscu ten się cofa.

Rusz więc do przodu ze swoim życiem, odetnij się od informacji których wcale nie potrzebujesz. Zacznij w internecie czytać o tym jak się zdrowo ożywiać, jak schudnąć, jak ćwiczyć, gdzie odbędą się w Twojej najbliższej okolicy spotkania biznesowe, zapisz się na kurs tańca, poczytaj w internecie jak zarobić więcej pieniędzy, poczytaj autobiografie ludzi sukcesu, otwórz własnego bloga, fanpage'a. Zajmij się tym wszystkim co przyniesie jakąkolwiek korzyść Twojemu życiu. Zawsze jest to lepsze od bzdur...

Źródło: Cashandra

21.02.2016

Czipsy czy orzechy włoskie? - Wybór jakości życia

Czipsy czy orzechy włoskie? - Wybór jakości życia
Chwilowa przyjemność czy zdrowie?

Czipsy - czyli najczęściej ziemniaki smażone na głębokim tłuszczu z posypką różnych przypraw, a tak naprawdę niewinny narkotyk, jak i wiele innych podobnych do siebie produktów jak krakersy, paluszki itd. które nie dają nam żadnej wartościowej kalorii w celu polepszenia naszego zdrowia.
Spożywcza tandeta która ma nas otumanić, dać chwilową przyjemność i uzależnić się od niej. Dzisiaj dość rzadko w sklepach można spotkać małe paczki czipsów, za to o wiele częściej możemy spotkać wielkie max paki XXL. Duża ilość soli, niezdrowych tłuszczów oraz dziesiątki innych ulepszaczy które pochodzą prosto z różnego rodzaju chemicznych laboratoriów - to wszystko zawierają te małe "niewiniątka". Ma być smacznie, szybko, tanio i dużo! Niekoniecznie zdrowo.

Człowiek z natury jest nieświadomie uległy na różne przyjemności, nie pozwól na to by ktoś korzystał z tego kosztem Twojego jakże cennego zdrowia!

Czipsy ogłupią, powodują choroby jak miażdżycę, niekiedy trądzik czy otyłość. Nie daj się wszędobylskiej manipulacji globalnym korporacjom. Ostatnią rzeczą na jakiej im zależy na pewno jest poprawienie Twojego stanu zdrowia. W jakim chorym świecie przystało dziś nam żyć, że tak bardzo nie szanujemy tego co mamy najcenniejsze czyli własne życie?

Jaki więc zastosować zamiennik zamiast popularnych niezdrowych czipsów?

Orzechy włoskie są genialne na poprawę pracy naszego mózgu czyli najważniejszej części ciała. Wspomagają one koncentrację, pamięć, wpływają dobroczynnie na sprawność umysłową, regularnie dostarczane niwelują starzenie komórek nerwowych.
Są idealne jako szybka przekąska, do tego bardzo smaczne i tanie. Nie zaleca się ich jeść dużo (jak we wszystkich trzeba znać swój umiar) bo są mocno kaloryczne, ale wartość tych kalorii z punktu dobrego zdrowia jest niezwykle cenna dla naszego organizmu. Posiadają w sobie mnóstwo różnych witamin, minerałów, kwasów omega-3 itd.
Z wyglądu przypominają nasz mózg - sama natura daje Ci do zrozumienia po co masz sięgać by stać się lepszą osobą, mądrzejszą - wykorzystaj to! Podaj swoją rękę Pani Ziemi.

Teraz ten prosty wybór należy tylko i wyłącznie do Ciebie po co sięgniesz będąc w pobliskim sklepie. Czy chcesz być głupszy czy mądrzejszy? Odpowiedź w komentarzu co o tym wszystkim sądzisz, a może czytając ten post zajadasz się właśnie niezdrowymi czipsami?

Źródło: Cashandra

11.02.2016

Co daje bycie przedsiębiorcą? - Wolność i niezależność

Co daje bycie przedsiębiorcą? - Wolność i niezależność
Mam tutaj też na myśli inne profesje jak: wolny zawód (np. podróżnik, pokerzysta itd.), menadżerowie, freelancerzy czy profesjonaliści w swojej dziedzinie z elastycznym czasem pracy. Jednak uogólnijmy na przedsiębiorcę.

To na pewno jest ktoś kto jest odważny i bierze los we własne ręce. Podejmuje tym samym wielkie ryzyko którego zdecydowana większość ludzi się po prostu boi. Jednak co stoi po drugiej stronie za taką decyzją na którą tylko nieliczni potrafią się skusić? 

- Zarabianie nieograniczonych sum pieniędzy
- Nieunormowany czas pracy
- Wyższy status społeczny, bycie osobą niezależną, wolność...

Nie oszukujmy się, ale na etacie nigdy nie będziemy zarabiać setek tysięcy złotych czy milionów. Dlatego jeżeli ktokolwiek marzy o takich sumach musi podjąć ważną decyzją - stać się osobą przedsiębiorczą. Praca od poniedziałku do piątku, czy od 8 do 16 jest stabilna, pewna, ale za nią kryje się mdłe, puste życie, bez większych wyzwań.

Osoby które są majętne, mają firmy które utrzymują ich "klawe" życie mogą pozwolić sobie na przykładowo roczne wakacje, a nie jak na etacie najczęściej 2 tygodniowe o ile szef pozwoli. Nie martwią się też oto, że szef ich wyrzuci, bo sami dla siebie są "bossami". Odpowiedz sobie sam na pytanie czy nie warto teraz podjąć ryzyka, działania by po paru latach żyć tak jak Ty chcesz, a nie tak jak ktoś Ci każe i zmusza Cię do tego. Spójrz na wizję swoich najbliższych 10-15 lat życia...

Co Cię ogranicza? Brak wiedzy? Nieznajomość przepisów?

To tylko usprawiedliwianie swojego lenistwa i braku odwagi. Tak wiele osób mówi o tych podatkach, składkach na ZUS itd. jednak w rzeczywistości nie mają o tym pojęcia i z góry zakładają, że od razu by upadli.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że są różne inkubatory które poprowadzą za Ciebie całą księgowość, zajmą się większością biurokracji, pomogą Ci, podpowiedzą, a Ty będziesz mógł skupić się jedynie na swojej formie.

Pomysł na firmę to jedynie niewielki procent w ogólnym sukcesie, najwięcej liczy się zaangażowanie, praca, podjęcie działania... reszta przyjdzie z czasem.

Czego Cię nauczy bycie przedsiębiorcą? 

- Pewności siebie
- Kreatywności
- Szacunku do pieniędzy
- Zarządzanie czasem i organizacji
- Wytrwałości i cierpliwości
- Komunikatywności

Jest tak wielki ogrom plusów który wręcz przytłacza wszystkie argumenty etatowców. Dlatego, nie czekaj! Zacznij działać! To Ci się opłaci z nawiązką!

Źródło: Cashandra

30.01.2016

Jak stać się osobą majętną? - Kilka cennych rad

Jak stać się osobą majętną? - Kilka cennych rad
Według biednego bogaty zawsze dorabia się na jednej z trzech spraw, nakradł, miał fart, miał bogatych rodziców. Nie przyzna nigdy, że czyjeś bogactwo to wynik pracy, mądrości czy umiejętności bo tym samym przyznałby, że jego niepowodzenie jest tylko jego winą.

Ludzie dzielą się tak naprawdę na tych co mają pieniądze i na tych co wiecznie im brakuje. To jest właśnie ta diametralna różnica pomiędzy tymi dwoma grupami społecznymi. Duża cześć osób jest jeszcze w zupełnie błędnym przekonaniu, że wysokość zarobków świadczy o ich statusie materialnym - jest to niestety bardzo błędny tok myślenia.

Wzór na bogactwo

Przychody - wydatki = oszczędności, nasz majątek. Wiele osób żyje od pierwszego do pierwszego dnia danego miesiąca tłumacząc swój zerowy bilans na koncie bankowym małymi zarobkami - jednak te same osoby kompletnie nie zdają sobie sprawy, że istnieje grupa osób zarabiająca zdecydowanie kilka razy więcej niż oni sami i pomimo to są tak naprawdę na tym samym poziomie finansowym.
Cały sukces tkwi w umiejętnym wydawaniu pieniędzy. Niestety wiele osób kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego faktu i wiecznie własną biedę umysłową tłumaczy ciągle tym samym argumentem czyli - nie stać mnie na oszczędzanie. Jeżeli nie stać Cię na oszczędzanie dzisiaj to i też nie będzie stać Cię jutro!

Ale po co gromadzić pieniądze? Do grobu przecież ich nie wezmę...

Nie oto przecież w tym wszystkim chodzi... Chodzi o Twój komfort psychiczny jaki dają zgromadzone oszczędności. To czyni Cię stopniowo i powoli mentalnie osobą majętną. Wytwarza w Tobie odpowiednie nawyki. Jak dobrze wiesz bycie biednym lub bogatym to kwestia psychiki, a nie czynników zewnętrznych. To Twój umysł generuje pewne zachowania i myśli dzięki którym jesteś taki, a nie inny. Musisz wziąć więc swoje finanse pod ścisłą kontrolę - niczym bankier - jeżeli chcesz stać się kiedykolwiek w życiu osobą majętną.
Wiele światowych gwiazd show-biznesu czy sportowcy ze ścisłego topu pomimo zarabiania milionów dolarów, potrafią przy tym samym być bankrutami jak chociażby swego czasu Mike Tyson czy Michael Jackson. Tak samo jest z wieloma "szczęśliwcami" którzy trafili szóstkę w lotka czy wygrali w innej podobnej grze losowej. Po niekiedy 2-3 latach są oni jeszcze bardziej zadłużeni niż przed wygraną... A wszystko przez brak umiejętności zarządzania kapitałem.

Na czym się skupiasz w życiu?

Odpowiedz sobie wprost przed własnym "ja", po cichu, zgodnie z własnym sumieniem i prawdą - co Ci zajmuje większość czasu w ciągu doby? O czym myślisz przez większość dnia? - Odpowiedzi na te dwa pytania powiedzą Ci dlaczego jesteś biedny lub mam nadzieję - bogaty.
Jeżeli Ty pracujesz za przykładowo 1800 zł, a skupiasz się na pracy za 2300 zł to uwierz mi na słowo - nie jest to odpowiednia droga do wielkiego majątku, wolności finansowej. Chcesz być całe życie etatowcem? Powiedz - uczysz się? Studiujesz? Robisz różne kursy? - chociaż w głębi serca wiesz, że olewasz to, nie przykładasz się do wyników, nie jest to zgodne z Twoimi realnymi zainteresowaniami, chodzisz na przykładowo uczelnie bo "wszyscy tak robią", z drugiej strony śmiejesz się sam do siebie, że w tym kraju nawet z wyższym wykształceniem nie ma pracy - więc po co to nadal robisz? Po co tkwisz w tym bezsensie? A może w ciągu dnia skupiasz się na idiotycznych i bezproduktywnych filmikach na YouTube. Być może zagorzale od pół roku debatujesz w internecie na temat imigrantów? Tak można w nieskończoność.
Lepiej powiedz ile razy podjąłeś jakąkolwiek próbę w celu polepszenia własnego statusu materialnego. Czy przeczytałeś może jakąkolwiek biznesową książkę, autobiografię milionera lub miliardera? Obejrzałeś fajny wykład na temat finansów, ludzi sukcesu?
Pamiętaj, że najważniejsza w życiu jest nieustanna praktyka - cokolwiek byś nie robił, zawsze będziesz uczył się na własnych błędach i się sam rozwijał, to jest najlepsza rada jaką mogę Ci dać. Wiedza to tylko małe uzupełnienie w drodze po wolność finansową.

Źródło: Cashandra

14.01.2016

Upadła popularna piramida finansowa - Traffic Monsoon - To koniec!

Upadła popularna piramida finansowa - Traffic Monsoon to koniec!
Traffic Monsoon to program typu revenue share co w wolnym tłumaczeniu znaczy "podział zysków" - w wielkim skrócie piramida finansowa umiejętnie promowana jako realny biznes reklamowy. Wielką furorę robiła opcja kupienia jednej paczki reklamowej za 50$ która w około 55 dni generowała przychód 55$, co lepsze z każdej zakupionej paczki przez naszego poleconego otrzymywaliśmy 10% czyli w tym przypadku było to 5$. TM wystartował pod koniec 2014 roku, a w Warszawie 2015 roku w hotelu Hilton została nawet zrobiona konferencja z udziałem założyciela tego programu Charlesem Scoville - liderzy dumnie głosili program jaką pewną inwestycję na lata - filmik ze spotkania można znaleźć na Youtubie. Mało kto wtedy zdawał sobie sprawę z faktu, że twórca "Karol" miał takich programów typu HYIP już kilka i każdy z nich skończył tak jak wszystkie tego typu "inwestycje".


"PayPal się wycofał" - śmierć Traffic Monsoon

Kilka dni temu użytkownicy tego programu otrzymali wiadomość, że nie będzie już możliwości wypłat na konto PayPal z powodu zmiany regulaminu tego procesora płatniczego od 2016 roku - podobno już z żadnym programem typu revenue share mają nie współpracować, chociaż takiej "nowinki" nigdzie nie można znaleźć. Żeby było śmiesznej, nadal przez około miesiąca można kupić paczki reklamowe generujące przychód przez PayPal.

Najlepsze w tym jest to, że na początku listopada 2015 roku można było przeczytać taką informację od liderów tego HYIP'a:
Jest potwierdzone, że Traffic Monsoon ma teraz pełną licencję biznesową PayPal, przeszedł ostatnią weryfikację jako prawdziwy działający biznes, oferując realną usługę. TM ma teraz własnego biznes menedżera do konta PayPal."
- Michael H. (Trafficmonsoon Worldwide).
"W tym tempie mamy zamiar i możemy prześcignąć wielu na liście i najlepsza część, przychody z TM są dzielone pomiędzy członków a nie tylko pomiędzy prezesa i spółkę, jak w innych na liście."
- Dawid B. (Trafficmonsoon).
Ta wiadomość okazała się kompletną bzdurą... Co dalej? Zaczęły się ostatnio masowe wypłaty, przez inny procesor płatniczy Payza który ma wątpliwą reputację, a do tego jest podobno pod ścisłą kontrolą jakiegoś zagranicznego urzędu który w każdej chwili może zamknąć tą działalność - jednak tej informacji nie jestem w stanie potwierdzić w 100%.
Większa ilość wypłat niż wpłat dla takiego programu to koniec, a już na różnych forach internetowych można przeczytać opinię o braku możliwości przelewu nawet na Payzę. Zaczyna się kompletny chaos i powolny koniec tego programu.
Z informacją o zakończeniu współpracy z PayPalem pojawiła się wiadomość w którą uwierzą chyba tylko najwięksi optymiści i najbardziej naiwne osoby o stworzeniu w Dubaju własnego TM Banku, procesora płatniczego i kart kredytowych przez które będzie można wypłacić pieniądze, ale oczywiście ta operacja jeszcze może trochę potrwać - tygodnie, miesiące, lata...

Źródło: Cashandra

08.01.2016

Tony Robbins, Robert Kiyosaki, Mateusz Grzesiak - To oszuści? - Obalamy mity rozwoju osobistego

Tony Robbins, Robert Kiyosaki, Mateusz Grzesiak - To oszuści? - Obalamy mity rozwoju osobistego
Robert Kiyosaki - amerykański inwestor, biznesmen, autor poczytnych książek motywacyjnych.
Tony Robbins - amerykański doradca życiowy, motywujący ludzi poprzez przekazywanie swoich życiowych doświadczeń i wiedzy.
Mateusz Grzesiak - polski trener rozwoju osobistego, autor książek z zakresu psychologii sukcesu, zmiany i relacji, inteligencji emocjonalnej oraz mindfulness.

Wielu jest zwolenników rozwoju osobistego jak i zawsze znajdzie się grupa osób zdecydowanych przeciwników. Kto ma rację w tym sporze? Jaka jest rzeczywiście prawda? Otóż rację ma po części każdy, a prawda jest wypośrodkowana. Warto też wspomnieć o tym, że środowisko trenerów rozwoju osobistego wydaje się, że jest mocno podzielone między sobą, a czemu? Prawdopodobnie ze zwykłej biznesowej przyczyny walki o klienta.

O wielu wadach i przeszłości "kołczów" można przeczytać tutaj - W wielkim skrócie to wielu z nich ma szemraną i podejrzaną przeszłość. Wszystko jak zawsze kręci się w okół pieniędzy, niekoniecznie etycznie zarobionych, chociaż z drugiej stronie w biznesie nie ma miejsca na sentymenty i etykę. Tak oto bestseller Roberta K. "Bogaty ojciec, biedny ojciec" może nie jest powieścią z pograniczna science fiction, ale okazał się zwykłą mistyfikacją, historią po prostu wymyśloną. Autor książki dorobił się przede wszystkim majątku nie na nieruchomościach jak sam pisał w swojej książce, a właśnie dzięki tej książce i skutecznemu marketingowi. Czy to źle? Oczywiście, że nie bo w książce jest zawartych mnóstwo świetnych porad czy myśli, a sama osoba Roberta może być dla nas inspiracja w osiągnięciu celu.
Robbins miał bardzo podejrzane początki swojej kariery - jego aktualne wystąpienia bardziej przypominają koncerty gdzie jest pełno euforii niż konferencje na temat wiedzy i życia. Tony do tego jest po rozwodzie, a na swoich "wykładach" stosuje sprzedaż platformową czyli oferuje kolejne płatne usługi na płatnym wykładzie. Kto mu zabroni zarabiania pieniędzy? Nikt - facet odniósł swój sukces, w przeszłość człowieka nie należy patrzeć aż tak bardzo bo ludzie zmienią się zawsze i nie ma sensu sądzić (w myśl zasady: nie sądź, a sam nie będziesz sądzony) kogoś za coś do końca życia bo coś tam zrobił kiedyś "bee", warto docenić człowieka takim jakim jest teraz i jaki będzie w przyszłości. Jest jednym z wielkich liderów w swojej branży, dla wielu osób jest wręcz guru.
Mateusz to nasz najbardziej popularny "kołcz", mu się również coś zarzuca - sztuczność, a wręcz powiedziałbym, że taką jakby "plastikowość" osoby. Podobno usuwa też nieprzychylne opinie na swój temat i mocno tego pilnuje. Tylko co z tego? Kto lubi słuchać o sobie źle?

Wszyscy Ci Panowie osiągnęli swój sukces, są osobami majętnymi, poprawili jakość swojego życia, wybili się z pośród szarego tłumu, są znanymi osobami, mają swoich wiernych fanów, a dla niektórych są nawet guru i właśnie za to powinniśmy ich docenić - za efekt ich konsekwentnej pracy nad sobą! Bo równie dobrze można napisać o Messim, że to "hormoniarz i sterydziarz", a o Ronaldo "płaczek i pedał".

Krytyka - Była, jest i będzie!


Podsumowanie:

Rozwój osobisty to bez wątpienia pozytywna rzecz, wpływająca na poprawę jakości życia, jednak jak we wszystkim trzeba po prostu znać umiar. Nie wystarczy chodzić od szkolenia do szkolenia, od trenera do trenera, od mówcy motywacyjnego do mówcy motywacyjnego i jeszcze płacić za to krocie - bo nie w tym rzecz, nie oto tutaj chodzi by stać się narkomanem rozwoju osobistego.
Należy jedynie wdrożyć w swoje życie wartość intelektualną jaką pozyskaliśmy na wspomnianych już wyżej konferencjach i trzymać się jej. Jeżeli sobie sami nie pomożemy, nie utrwalimy pewnych nawyków to tak naprawdę nikt inny za nas tego nie zrobi, a jedynie może udzielić kilka konkretnych i cennych wskazówek.
Pamiętaj też o tym, że zdecydowana większość wiedzy "kołczów" oraz w książkach jest podobna do siebie, a niekiedy niemal identyczna - więc Ty wcale nie potrzebujesz przeczytać 10 czy 20 książek na ten sam temat bo wystarczy Ci tak naprawdę tylko jedna lub dwie konkretne. Tak samo jest z trenerami rozwoju osobistego... większość mówi o tym samym - różnica polega tylko na doborze odpowiednich słów, gestów i mowy ciała.

Źródło: Cashandra

03.01.2016

Detoks od Facebooka - Wrażenia po usunięciu konta i powrocie

Detoks od Facebooka - Wrażenia po usunięciu konta i powrocie
Byłem zwyczajnym użytkownikiem tego portalu społecznościowego. Ani nie dodawałem do znajomych osób których nie znam (miałem około 180 znajomych - zasada była prosta - dodaję tylko te osoby którym mówię ludzkie "cześć"), ani też nie siedziałem tam niczym narkoman wrzucając na tablicę dziennie po minimum 5 wpisów i minimum 30 lajków różnych nowych stron, zdjęć znajomych itd. Taki zwykły klasyczny użytkownik nie wyróżniający się niczym, ani nie walczący o jakieś "idee" wezmę udział w wydarzeniu... ratowanie świata, w 2016 będę jeszcze bardziej wredny.
Są osoby które zarejestrowały się na tym portalu i dosłownie nic... Jakby zupełnie nie żyli, a założyli konto tylko chyba z powodu presji społecznej. Ani zdjęcia, ani wpisów, ani nawet "lajczka", dosłownie wielkie nic - zastanawiam się po co więc zakładać konto? Bo wszyscy mają to ja też? Niekiedy jak się taką osobę spotkało to wiedziała o Tobie więcej niż Ty sam - pół żartem, pół serio. Ludzie są dziwni.

Postanowiłem usunąć konto na 2 miesiące - Jak usunąć konto na Facebooku?

Na początku niczym ten już wyżej wspomniany narkoman brakowało mi tego całego "fejsa" czyli logowania się prawie codziennie, przeglądania "walla", patrzenia na to co robią znajomi - gdzie pracują, czy mają już nieślubne dziecko, jaką muzykę wrzucili, gdzie byli na wakacjach, jakie dodali zdjęcia, co u bliskich słychać, a może któryś z nich ma jakąś ważną sprawę do mnie? Zaproszenia i gry to najczęściej omijałem bo w ogóle mnie to za bardzo nie interesowało - jakaś obrona karpi czy inne pomysły jakiegoś szalonego chorego mentalnego gimbusa, o grach to aż "żal" pisać.

Przez pierwszy tydzień lub nawet dwa pojawiała się pokusa tego zalogowania się co spowodowałby przywróceniem konta - trzeba poczekać 14 dni aż skasują oficjalnie konto. Po tym czasie czyli w ciągu miesiąca nadal w głowie siedział Facebook, ale z dnia na dzień na szczęście było go coraz mniej. Człowiek powoli przyzwyczajał się i uświadamiał jak to jest żyć bez tej strony. Da się! Nic trudnego, ani nic spektakularnego.
Jak minęło już półtorej miesiąca to myślałem czy wrócić tam w ogóle, a jak tak to kiedy? Kolejne terminy się odwlekały, aż w końcu założyłem z nowym miesiącem i powróciłem... na Facebooka.

Pierwsze wrażenia po powrocie? 

Boże znowu to samo! Ale nuda! Przecież to w ogóle mnie nic nie interesuje. Przesiew znajomych o 50% którzy jak widzimy nie byli tak naprawdę "znajomymi" tylko jakimiś odległymi osobami które spotkało się raz w życiu czy raz do roku na klasyczne - cześć - cześć (i każdy idzie w swoją stronę).
Wpisy mnie jeszcze bardziej nie interesowały, jakieś obrazki z cytatami, filmiki które mnie nic nie obchodzą, śmieszne gify itd. - cała salwa internetowej tandety która liczona jest w wirtualnych tonach śmieci.

Co mi dał detoks? 

Kompletny wywrót psychiczny na temat Facebooka - zmiany mentalne. Bardzo polecam to osobom które siedzą na tym "fejsie" nawet wtedy kiedy śpią - to chore. Dystans do życia innych osób, a na pewno też i do swojego. Do dziś zastanawiam się jak to jest mieć 400, 800, 1200 znajomych. To musi podchodzić pod jakąś chorobę psychiczną - bo i tak ze zdecydowaną większością nie utrzymujesz przecież jakiegokolwiek kontaktu. Chyba, że jesteś nawąchany jak pies amfetaminą czy innym mefedronem i masz ochotę na publiczno-wirtualne dysputy obojętnie z kim na każdy możliwy temat.

Najważniejszy jest odzyskanie poczucia własnego czasu którego nie kupimy za żadne pieniądze. Warto mieć to na uwadze bo każda chwila spędzona na Facebooku jest tak naprawdę chwilą straconą. Oczywiście we wszystkim trzeba znać umiar i w posiadaniu konta na tym portalu społecznościowym nie ma nic złego, ale należy zachować odpowiedni dystans bo najzwyczajniej w świecie po prostu szkoda Twojego życia chłopaku i dziewczyno!

- Oczywiście zdaje sobie sprawę z faktu, że są osoby które nie miały tam nigdy konta i są niezwykle z tego dumne, ale nie tędy droga. Ja doskonale wiem jakie osoby nie mają tam konta, nerdy, osoby bez znajomych, smutne, samotne, pełne lęku i nawet w wirtualnej rzeczywistości przeraża ich rozmowa z kimkolwiek - niestety to jest smutna prawda. Nie każdy wiadomo - garstka normalnych osób to często tylko niewielki procent zdecydowanej większości, ale dość duża grupa ludzi która w kółku wzajemnej adoracji samotności plue jadem na fejsa - gdzie siedzą same buraki, idioci i w ogóle Ci "najgorsi", "a ja żem w padole swojej frustracji tem najlepszy"... 

Napiszcie w komentarzu czy macie tam konto, czy znacie jakieś osoby bez Facebooka i kim one są? 

Źródło: Cashandra