08.01.2016

Tony Robbins, Robert Kiyosaki, Mateusz Grzesiak - To oszuści? - Obalamy mity rozwoju osobistego

Tony Robbins, Robert Kiyosaki, Mateusz Grzesiak - To oszuści? - Obalamy mity rozwoju osobistego
Robert Kiyosaki - amerykański inwestor, biznesmen, autor poczytnych książek motywacyjnych.
Tony Robbins - amerykański doradca życiowy, motywujący ludzi poprzez przekazywanie swoich życiowych doświadczeń i wiedzy.
Mateusz Grzesiak - polski trener rozwoju osobistego, autor książek z zakresu psychologii sukcesu, zmiany i relacji, inteligencji emocjonalnej oraz mindfulness.

Wielu jest zwolenników rozwoju osobistego jak i zawsze znajdzie się grupa osób zdecydowanych przeciwników. Kto ma rację w tym sporze? Jaka jest rzeczywiście prawda? Otóż rację ma po części każdy, a prawda jest wypośrodkowana. Warto też wspomnieć o tym, że środowisko trenerów rozwoju osobistego wydaje się, że jest mocno podzielone między sobą, a czemu? Prawdopodobnie ze zwykłej biznesowej przyczyny walki o klienta.

O wielu wadach i przeszłości "kołczów" można przeczytać tutaj - W wielkim skrócie to wielu z nich ma szemraną i podejrzaną przeszłość. Wszystko jak zawsze kręci się w okół pieniędzy, niekoniecznie etycznie zarobionych, chociaż z drugiej stronie w biznesie nie ma miejsca na sentymenty i etykę. Tak oto bestseller Roberta K. "Bogaty ojciec, biedny ojciec" może nie jest powieścią z pograniczna science fiction, ale okazał się zwykłą mistyfikacją, historią po prostu wymyśloną. Autor książki dorobił się przede wszystkim majątku nie na nieruchomościach jak sam pisał w swojej książce, a właśnie dzięki tej książce i skutecznemu marketingowi. Czy to źle? Oczywiście, że nie bo w książce jest zawartych mnóstwo świetnych porad czy myśli, a sama osoba Roberta może być dla nas inspiracja w osiągnięciu celu.
Robbins miał bardzo podejrzane początki swojej kariery - jego aktualne wystąpienia bardziej przypominają koncerty gdzie jest pełno euforii niż konferencje na temat wiedzy i życia. Tony do tego jest po rozwodzie, a na swoich "wykładach" stosuje sprzedaż platformową czyli oferuje kolejne płatne usługi na płatnym wykładzie. Kto mu zabroni zarabiania pieniędzy? Nikt - facet odniósł swój sukces, w przeszłość człowieka nie należy patrzeć aż tak bardzo bo ludzie zmienią się zawsze i nie ma sensu sądzić (w myśl zasady: nie sądź, a sam nie będziesz sądzony) kogoś za coś do końca życia bo coś tam zrobił kiedyś "bee", warto docenić człowieka takim jakim jest teraz i jaki będzie w przyszłości. Jest jednym z wielkich liderów w swojej branży, dla wielu osób jest wręcz guru.
Mateusz to nasz najbardziej popularny "kołcz", mu się również coś zarzuca - sztuczność, a wręcz powiedziałbym, że taką jakby "plastikowość" osoby. Podobno usuwa też nieprzychylne opinie na swój temat i mocno tego pilnuje. Tylko co z tego? Kto lubi słuchać o sobie źle?

Wszyscy Ci Panowie osiągnęli swój sukces, są osobami majętnymi, poprawili jakość swojego życia, wybili się z pośród szarego tłumu, są znanymi osobami, mają swoich wiernych fanów, a dla niektórych są nawet guru i właśnie za to powinniśmy ich docenić - za efekt ich konsekwentnej pracy nad sobą! Bo równie dobrze można napisać o Messim, że to "hormoniarz i sterydziarz", a o Ronaldo "płaczek i pedał".

Krytyka - Była, jest i będzie!


Podsumowanie:

Rozwój osobisty to bez wątpienia pozytywna rzecz, wpływająca na poprawę jakości życia, jednak jak we wszystkim trzeba po prostu znać umiar. Nie wystarczy chodzić od szkolenia do szkolenia, od trenera do trenera, od mówcy motywacyjnego do mówcy motywacyjnego i jeszcze płacić za to krocie - bo nie w tym rzecz, nie oto tutaj chodzi by stać się narkomanem rozwoju osobistego.
Należy jedynie wdrożyć w swoje życie wartość intelektualną jaką pozyskaliśmy na wspomnianych już wyżej konferencjach i trzymać się jej. Jeżeli sobie sami nie pomożemy, nie utrwalimy pewnych nawyków to tak naprawdę nikt inny za nas tego nie zrobi, a jedynie może udzielić kilka konkretnych i cennych wskazówek.
Pamiętaj też o tym, że zdecydowana większość wiedzy "kołczów" oraz w książkach jest podobna do siebie, a niekiedy niemal identyczna - więc Ty wcale nie potrzebujesz przeczytać 10 czy 20 książek na ten sam temat bo wystarczy Ci tak naprawdę tylko jedna lub dwie konkretne. Tak samo jest z trenerami rozwoju osobistego... większość mówi o tym samym - różnica polega tylko na doborze odpowiednich słów, gestów i mowy ciała.

Źródło: Cashandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz